Windows w domu i pracy

Windows jest póki co najpopularniejszym systemem operacyjnym dla domowych komputerów. Ten dział ma służyć użytkownikom domowych okienek, z naciskiem na bezpieczeństwo komputerów podłączonych do sieci łączem stałym (neostrada, dialog, kablówki).

Wkrótce więcej porad dla naprawdę początkujących.

2 Accessy w jednym windows

Na początek prosta sprawa. W firmie często 'chodzą' różne wersje baz danych - pan Janek umie accessa 97 więc robi w nim zestawienie faktur, pan Wacek opanował 2000 więc zrobił w nim bazę środków trwałych. A pani Zosia, któa ma te wszystkie zawiłości głęboko w poważaniu chce mieć dostęp do obu tych baz!

Mając zainstalowanego Office 97 Pro, nie mamy większego problemu, instalujemy po prostu wersję 2000, pamiętając aby dać instalację niestandardową i zaznaczyć opcję "Przechowaj następujące programy" w momencie gdy instalator pokaże nam jakie są zainstalowane wersje aplikacji office. Ja jeszcze postanowiłem instalować office'y w osobnych katalogach - np Microsoft Office97 i Microsoft Office2k.

Gorzej jak mamy już zainstalowane 2000 a potrzebujemy mieć jeszcze 97. Moja metoda nie jest może najszybsza, ale działa.

# Wywalamy Office 2000
# Z katalogu %windir%\fonts wywalamy plik hatten.ttf
# instalujemy office97 (albo samego access 97)
# w menu start katalogu "All Users" zmieniamy nazwę skrótu accessa na np. "MS Access 97".
# instalujemy Office 2k, pamiętając o zaznaczeniu "ptaszka"

Kolejność instalacji i usunięcie czcionki Hatten jest tu kluczowe, inaczej access 97 się nam nie uruchomi. Intuicyjne, prawda?

Mając dwa accessy pod jednym dachem musimy jeszcze zadbać aby możliwe było wybranie wersji podczas uruchamiania baz danych. Domyślnie bazy otwierają się w MS Access 2000. Trzymając shift dajemy prawy przycisk myszy na pliku accessa 97 i wybieramy opcję "Otwórz za pomocą...". Potem korzystamy z guzika "Przeglądaj" i znajdujemy plik c:\program files\office97\office\msaccess.exe. Nie używaj skrótu który siedzi katalog wyżej albo spotka cię kara :). Co prawda plik otworzy się w accesie 2000, ale od teraz już powinno być w menu pod prawym klawiszem myszki do wyboru jaką wersją otworzyć plik *.mdb.

Jak bezpiecznie korzystać z Internetu?

(Tekst dotyczy systemów Windows)

Dlaczego komputer podłączony do sieci łączem stałym (przez TV Kablową, Neostradę, DSL, czy bezprzewodowe punkty dostępowe) jest bardziej narażony na wirusy?

Lepsze łącze i stała obecność komputerów w sieci jest jak zbawienie dla złośliwych programów. Teraz mogą one przeniknąć do systemu dużo szybciej (równie szybko jak ściągamy filmy i muzykę). Mają też do dyspozycji więcej 'czasu antenowego' czyli mogą szybciej i dłużej rozsyłać swoje kopie, nadawać spam a nawet przekazywać nasze dane do autora wirusa - to co piszemy na klawiaturze, widzimy na ekranie, drukujemy, ściągamy.

Jak się poruszać po sieci tak, aby nie ściągnąć na siebie wirusa lub innego złośliwego kodu? Należy przestrzegać kilku zasad.

* Po pierwsze poprawki. To naprawdę działa!

Minęły czasy kiedy poprawek do windowsa się nie ściąga (dla zasady albo z powodu obawy przez ruiną systemu). Microsoft włożył sporo pracy w dopracowanie technologii uaktualniania swojego systemu. Wpadki są naprawdę sporadyczne, a dla przeciętnego użytkownika brak krytycznych poprawek w systemie to jak zostawianie otwartego domu i wywieszenie tablicy "Złodzieju - wchodź!".

Service Pack 2 wprowadził sporo nowości w kwestii zabezpieczeń, ale od jego premiery wyszło już kilkadziesiąt krytycznych poprawek - dziś SP2 już nie wystarcza. Jeśli nie mamy oryginalnego windowsa zadanie jest utrudnione - lecz nadal możemy ściągać poprawki za pomocą Aktualizacji Automatycznych - wystarczy je odblokować w panelu sterowania.

* Po drugie zabezpieczenie komputera. programy antywirusowe.

O programach zabezpieczających piszę w "innym artykule http://palikowski.net/node/74.

* Po trzecie ostrożność na stronach i programie pocztowym.

Dwie najpopularniejsze metody zainstalowania w systemie wirusa to atak przez przeglądarkę internetową, oraz przez program pocztowy. Stosuje się w tym celu spreparowane strony i listy e-mail wykorzystujące niezałatane dziury w popularnych programach - czyli Internet Explorer 6 oraz Outlook Express 6 (które są w prawie każdym Windowsie).

Bardzo, ale to bardzo zachęcam wszystkich do zmiany tych dwóch programów, przynajmniej dopóki Microsoft nie wyda ich nowszych, bezpieczniejszych wersji. Pierwszą jaskółką jest Internet Explorer 7, który oprócz wyraźnej inspiracji konkurencyjnymi programami ma mieć znacznie poprawione bezpieczeństwo.

Póki co mamy alternatywę - jest bardzo dobra przeglądarka Firefox, dużo zwolenników ma również Opera.

Z pewnością jednak wkrótce liczba stron potrafiących zaszkodzić tym przeglądarkom wzrośnie. Zmiana przeglądarki na lepszą nie jest równoznaczna z zabezpieczeniem naszego komputera.

* czy to znaczy że nigdy nie będę bezpieczny?

Dokładnie. Żaden system podłączony do sieci z definicji jest podatny na jakąś formę ataku. Możemy jednak próbować poznać przesłanki jakimi kierują się twórcy wirusów, oraz typowe sposoby ataku na nasz komputer - aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji.

Złośliwe wirusy piszą ludzie w określonych celach. Ich autorzy starają się zainfekować jak najwięcej komputerów aby zaimponować kolegom, przeprowadzić zmasowany atak na ważne serwery lub wykorzystać ją jako parawan podczas włamywania się na inny komputer.

Ponieważ niemal każdy komputer ma dziś program antywirusowy, twórcy wirusów stosują coraz bardziej wymyślne techniki propagacji swoich programów - omijające typowe programy antywirusowe. Dlatego należy uważać w każdej podejrzanej sytuacji.

Przykładowe sposoby umieszczenia na naszym komputerze wirusa to:

* Włamanie na niezabezpieczony komputer (poprawki, firewall) i uruchomienie wirusa. Nie musimy nawet nic otwierać - hacker lub wirus na innym, zainfekowanym komputerze, wykorzysta luki w systemie i zainfekuje naszą maszynę.

* Umieszczenie strony w internecie o podobnej nazwie jak jakaś popularna strona. Po wejściu na stronę uruchamia się kod instalujący wirusa. Zabezpieczenie - zmiana przeglądarki, ciągła ochrona przeglądarki.

* Umieszczenie fałszywego pliku z popularnym programem na stronie producenta lub na stronie wyglądającej bardzo podobnie. Wypromowanie spreparowanej strony w wyszukiwarce. Instalacja programu może być nawet poprawna i wyglądać identycznie jak oryginał. Ochrona - zdrowy rozsądek, ściąganie plików tylko ze strony domowej programu. Symptomem może też być komunikat firewalla o tym że dany program chce połączyć się z siecią, chociaż nie powinien.

* Wysłanie nam maila zachęcającego do otwarcia strony www lub załącznika z wygaszaczem ekranu/grą/zdjęciem jakiejś porno-gwiazdy. Nie dajmy się nabrać - to na 99% próba umieszczenia wirusa lub spam. Ochrona - zdrowy rozsądek, ochrona poczty.

* Po czwarte - nie wszystko złoto co się świeci. Sieci p2p (kazaa, emule, edonkey, ares itp) to raj dla autorów wirusów. Spreparowany plik zawierający rzekomo crack, grę, muzykę w mp3, film - bardzo łatwo wpuścić do sieci. Taki plik rozprzestrzenia się bardzo szybko, szczególnie jeśli jest bardzo poszukiwany i niewielki - np. crack do najnowszej wersji popularnego programu.

To samo tyczy się stron z crackami do programów - wyszukiwarka astalavista potrafi być dla poszukujących takich programów zbawieniem lub wręcz przeciwnie - znaleźć nam strony montujące nam wirusy. Wiele stron z zawartością erotyczną również próbuje nam zainstalować jakieś paski, numery dostępowe, reklamowe bannery.

Outlook i zablokowane załączniki - KB290497

Informacje pochodzą z Microsoftowego KB290497.

Jeśli spotkałeś się z informacją " Outlook zablokował dostęp do następujących potencjalnie niebezpiecznych załączników..." masz dwa wyjścia

- prostsze: poprosić nadawcę o powtórne wysłanie pliku, tym razem spakowanego z hasłem lub ze zmienionym rozszerzeniem np. .ex_ zamiast .exe,

- lepsze: nie panikuj, Załącznik nadal jest na swoim miejscu. Outlook po prostu blokuje do niego dostęp, ale można to zmienić za pomocą dopisania do rejestru windows paru wartości.

1. Zamknij Outlooka
2. Wywołaj program regedit (Menu Start->Uruchom, wpisujesz regedit i klikasz OK)

3. Rozwijając kolejne klucze (katalogi) rejestru przejdź do

HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Office\

Zależnie od używanej wersji Office możesz mieć tu jeden lub więcej kluczy, np 8.0 (Office 97), 10.0 (Office 2002/XP), lub 11.0 (Office 2003).

Jeśli masz kilka kluczy wybierz ten, który odpowiada wersji outlooka jakiej używasz.

4. W wybranym kluczu będzie między innymi klucz Outlook, a w nim być może klucz Security.

Jeśli klucza Security nie ma, stwórz go klikając na klucz Outlook prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję nowy->klucz i nazywając go Security.

[img_assist|nid=94|title=dodawanie klucza w regedit|desc=|link=popup|align=center]

5. Teraz w kluczu Security musisz dodać nową wartość typu ciąg. Ma się nazywać Level1Remove a jej wartością mają być poprzedzielane średnikami rozszerzenia plików jakie *nie mają być blokowane* przez Outlooka - np. dla plików wykonywalnych i baz danych access'a wpisujemy

exe;mdb

Przykład:

[img_assist|nid=95|title=Dodawanie wartości|desc=|link=popup|align=center|width=180|height=84]

Po ponownym uruchomieniu komputera powinniśmy mieć już dostęp do wymienionych w rejestrze załączników.

Programy do ochrony przed wirusami

Jak zabezpieczyć swój komputer przed wirusami i złośliwymi działaniami wszelkiego typu?

Przede wszystkim proponuję zapoznać się z tekstem o "Jak bezpiecznie korzystać z internetu? http://palikowski.net/node/72. Poniżej zebrałem kilka propozycji programów do ochrony przed infekcją lub atakiem. Jeśli twój komputer już został zainfekowany (np. dziwnie się zachowuje, wyświetla dziwne komunikaty), proponuję przeczytanie tekstu "Usuwanie wirusów trojanów spyware adware z systemu windows http://palikowski.net/node/73

0. Poprawki do systemu i programów.

Umieszczam je pod numerem 0, ponieważ w dobie łącz szerokopasmowych nie ma już powodów aby ich nie pobierać. Automatyczne aktualizacje są dostępne w większości nowoczesnych systemów operacyjnych, oraz wielu programach. Poprawki dotyczące bezpieczeństwa należy ściągać i instalować na bieżąco.

1. - ochrona ciągła - antywirus

Jeśli często łączymy się z internetem, mamy stałe łącze lub dostajemy od różnych osób maile, dyskietki, zabieramy pracę do domu itp. należy pomyśleć o ochronie komputera w sposób ciągły. Najmniej uciążliwe będzie zainstalowanie programu antywirusowego oraz ustawienie go do automatycznego uaktualniania baz danych o wirusach przy każdym połączeniu internetowym.

Darmowe programy antywirusowe jakie polecam:

AVG Free http://free.grisoft.com/

Od wersji 7.1 zauważyłem większe obciążenie systemu i przesiadłem się na Avasta, ale być może teraz jest już wszystko w porządku.

Avast http://www.avast.com/eng/download-avast-home.html, należy wybrać wersję polską. Program będzie się dopominał o rejestrację (bezpłatną), którą musimy wykonać, inaczej przestanie działać. Rejestracja jest po angielsku i wymaga posiadania konta e-mail.

Avast ma dość szeroki profil ochronny - posiada skaner antywirusowy, blokadę ataków z internetu, sprawdza listy e-mail, wiadomości w komunikatorach oraz próby ataku przez przeglądarkę.

2. Spyware, Adware, Malware

Chodzi tu o ochronę przed szkodnikami wyświetlającymi reklamy, zmieniającymi naszą stronę domową, dodającymi niepotrzebne paski do wyszukiwarki itd. Jeśli nie radzimy sobie z usunięciem wspomnianych efektów, pasków narzędzi czy komunikatów - pora na użycie jednego z poniższych programów.

Programy monitorujące system i nie pozwalające na zainstalowanie się oprogramowania ad/mal/spyware są również dostępne za darmo.

Polecam:

Sypbot Search and destroy http://www.safer-networking.org/pl/index.html

Posiada on doraźny skaner, działający w tle monitor rejestru oraz ochronę przeglądarki IE. Jeśli nie chcemy komputera zapychać programami działającymi w tle można skanować system tylko co jakiś czas.

AdAware Personal http://www.lavasoft.de/software/adaware/

Jednak w wersji bezpłatnej daje nam tylko narzędzie skanujące system na nasze żądanie, opcja ciągłego nadzoru jest dostępna tylko dla użytkowników płatnej wersji.

Windows Defender http://www.microsoft.com/athome/security/spyware/software/default.mspx

Ostatnie dziecko Microsoftu (ściągniemy go tylko posiadając oryginalny system windows). Czytelnie sygnalizuje kiedy coś się w systemie zmienia (np. jakiś program podpina się do przeglądarki albo do autostartu) i pozwala nam zatwierdzić bądź zablokować niepożądane akcje.

3. - Ataki z sieci - zapory ogniowe (Firewall)

Jeśli komuś nie wystarcza prosta zapora wbudowana w sytstem windows lub program antywirusowy, polecam dedykowane programy tego typu. Szczególnie zalecane są dla osób korzystających dużo z internetu (stałe łącze), udostępniających pliki lub usługi (serwer ftp/www/mail). Poprawnie skonfigurowana zapora zabezpieczy nas przed atakami hackerów oraz złośliwych programów działających na zainfekowanych komputerach. Do jej właściwego ustawienia wymagana jest jednak znajomość tematu lub pomoc fachowca.

Wkrótce podam listę polecanych programów.

Zasada działania takiego programu polega na blokowaniu niebezpiecznego ruchu sieciowego. Po zainstalowaniu określamy które połączenia są bezpieczne i pożądane (np. Internet explorer, Outlook express, gadu-gadu). Potem podczas korzystania z komputera dostajemy komunikat od firewalla (który działa sobie w tle) że np. jakiś program chce połączyć się z internetem. Jeśli nie znamy tego programu, nie wykonaliśmy żadnej akcji która by wywołała takie działanie - nie zgadzamy się na połączenie, blokujemy je.

4. Na przyszłość.

Korzystanie z komputera podłączonego do sieci stałym łączem niesie za sobą wiele zagrożeń. Powinniśmy przestrzegać kilku zasad, dzięki którym unikniemy lub zminimalizujemy szanse zainfekowania wirusem. O tym piszę w tekście "Jak bezpiecznie korzystać z internetu? http://palikowski.net/node/72

Sprawdzanie pisowni w Firefoxie

Na początek od razu linki:

Plugin SpellBound:
firefox 1.5 - wersja developerska, u mnie działa http://forums.mozillazine.org/viewtopic.php?t=351130&highlight=spellbound
starsze firefoxy (1.0.x) http://spellbound.sourceforge.net/

Słowniki:
słowniki http://dictionaries.mozdev.org/installation.html

W skrócie - instalujemy plugin i polski słownik, restartujemy liska, (ew. dodajemy do paska narzędzi buttony sprawdzania pisowni) i cieszymy się jak dzieci :).

Poniżej przemyślenia nikomu niepotrzebne :)

Całkiem niedawno zastanawiałem się dlaczego ludzie popełniają tyle błędów w postach na forach dyskusyjnych, blogach i komentarzach, oraz jak to (choćby w swoim przypadku) zmienić na lepsze.

Oczywiście na rady w stylu "skopiuj post do worda przed wysłaniem" każdy stuknie się w czoło. O ile nie jest to post lub mail do szefa lub prezydenta USA nikt nie ma czasu na takie ceregiele. Rozwiązaniem jest sprawdzanie pisowni w samej przeglądarce. Czy to możliwe? I żeby było jak "we wordzie"?

Jasne :).

Można podejść do problemu na 2 sposoby. Pierwszy to instalacja odpowiednich skryptów na stronach www. Drugi to pluginy do przeglądarek.

Dodatkowy skrypt na forum sprawi, że każdy odwiedzający będzie miał możliwość poprawy swoich błędów, bez konieczności konfiguracji przeglądarki czy systemu. Niestety implementacja tego sposobu przysporzyłaby masę pracy webmasterom, wygenerowałaby masę transferu na ich serwerach a do tego użytkownik byłby narażony na funkcje których być może nie chce używać, lub powodują wadliwe działanie jego przeglądarki.

Drugi sposób jest chyba lepszy. Każdy sam decyduje czy mu to potrzebne, ustawia opcje jak chce i kiedy chce. No i na każdej stronie wygląda to tak samo, działa szybciej niż skrypty, nie obciąża łącza itd itp.

Ja używam od dziś :). Jeśli znacie podobne rozwiązania do innych przeglądarek - zapraszam do komentarzy!

Usuwanie wirusów trojanów spyware adware z windowsa

Komputer nam wariuje, otwierają się strony z paniami lekkich obyczajów (albo co gorsza przeglądarka w ogóle się nie otwiera), strona startowa atakuje nas wciąż nowymi ofertami a znajomi ciągle marudzą że rozsyłamy im spam i wirusy?

Poniżej trochę przemyśleń na temat pozbywania się nieproszonych gości z systemów Windows ( NT / 2000 / XP ).

W ostatnich miesiącach wirusy komputerowe bardzo nasiliły swoje działanie. Nie trzeba już nawet nic klikać, niczego otwierać czy dostać e-mail z wirusem. Wystarczy podłączyć się do sieci (badania potwierdziły że komputer z systemem windows bez zabezpieczeń i poprawek jest zarażany średnio po 20 minutach w internecie!), wejść na przypadkową, pozornie bezpieczną stronę, bądź ściągnąć popularny program z innego niż oficjalne źródła.

Co można zrobić? Po pierwsze - uzbroić się w CD z poniższymi programami a po drugie wykonać zawarte poniżej instrukcje (propozycje są oczywiście moje i nie twierdzę że inne programy są gorsze czy lepsze - mi one zwykle wystarczają. Nie biorę też odpowiedzialności za czyjąś niewiedzę i zepsucie sobie systemu za pomocą tych programów, do czego może doprowadzić nieumiejętne ich użycie!).

1. - najpierw najnowsze zagrożenia i doraźne sprzątanie

1a Jeśli komputer zachowuje się dziwnie możemy na początek 'przeskanować' nasze twarde dyski narzędziem stinger - wykrywa ono najnowsze zagrożenia, które dopiero co się pojawiły (ale również starsze), jest bezpłatny i zawsze należy sciągnąć jego najnowszą wersję.

1b Poza tym mozna też sprawdzić nasz komputer na obecność tzw. Ad/SpyWare (wyświetlające reklamy, szpiegujące nasze poczynania w sieci, zapisujące nasze hasła i piny)

Przykładowy program do tego przeznaczony to AdAware SE - sprawdza i usuwa programiki instalujące się bez naszej wiedzy i woli. Również do niego należy mieć najnowszą bazę. Należy ściągnąć ostatnią wersję programu oraz plik z tzw. definicjami - czyli listą zagrożeń. Plik ten należy rozpakować i wgrać co katalogu z zainstalowanym AdAware (zwykle c:\program files\ lavasoft adaware...)

1c Dodatkowo spróbujmy sprawdzić czy jakieś programy nie 'podłączyły' się do naszej przeglądarki (zwykle Internet Explorera) - do tego celu użyjemy narzędzia Hijack This!. Po pobraniu i uruchomieniu możemy przeskanować system i wyrzucić 'podejrzane' wpisy. Niestety jest to czynność wymagająca fachowości - jeśli nie wiemy co dana rzecz robi możemy zepsuć nasz system!

Zdjęcia cyfrowe

Coraz częściej przerzucamy zdjęcia z aparatu cyfrowego lub komórki na komputer, wysyłamy je znajomym, nagrywamy na płytę cd lub dvd żeby odtworzyć gdzie indziej. Czy jednak wiemy co to są cyfrowe zdjęcia? Poniższy tekst ma za zadanie wprowadzić czytelnika w absolutne podstawy, które pomocne są w tych operacjach.

*zgrywanie zdjęć z aparatu na komputer*

To najczęściej zadanie o tyle proste, że aparaty są dostarczane z odpowiednim oprogramowaniem, które służy do zgrywania fotek na dysk komputera. Ponieważ każdy producent realizuje to na swój sposób nie będziemy się wgłębiać w szczegóły techniczne. Ważne jest aby wiedzieć gdzie zdjęcia się znajdują na dysku naszego komputera. Aby dowiedzieć się więcej o plikach na naszym komputerze przeczytajmy -ten tekst- (wkrótce)

*pliki ze zdjęciami*

Kiedy mamy już zdjęcia na komputerze, powinniśmy dowiedzieć się nieco o formatach, wymiarach, rozmiarach, jakości i kompresji. Jeśli te terminy są dla ciebie nieznajome, poniżej mały słowniczek:

*Format zdjęcia* - chodzi o to w jakim (z wielu dostępnych) formacie nasz aparat zapisuje zdjęcie. Większość popularnych aparatów zdjęcia przechowuje jako pliki w formacie JPG, czasem spotyka się skrót JPEG. Popularność tego formatu bierze się głównie z tego, że JPG to format 'kompresujący' fotografie, dzięki czemu na karcie pamięci mieści się wielokrotnie więcej zdjęć niż w innych formatach.

*Wymiar* zdjęcia to jego szerokość i wysokość wyrażona w pikselach, czyli punktach na ekranie monitora. Przykładowo zdjęcie o wymiarach 640 na 480 pikseli możemy wyświetlić na ekranie o takiej samej lub większej rozdzielczości, bez konieczności jego zmniejszania.

*Rozmiar* lub *Wielkość* mówi nam ile plik zawierający fotografię zajmuje miejsca na dysku, cd, dyskietce, karcie pamięci aparatu bądź innym nośniku. Zazwyczaj im wyższa jakość (niższa kompresja) i wymiary zdjęcia tym większy rozmiar. Rozmiary plików mają duże znaczenie przy przenoszeniu lub przesyłaniu przez internet zdjęć. Im większe rozmiary plików tym mniej zmieści się zdjęć na karcie pamięci aparatu, pendrive usb, dysku CD i tak dalej. Duże pliki wolno przesyłają się przez mail czy internet, sprawiają też kłopot osobom odbierającym pocztę i oglądającym strony na wolniejszym łączu.

Często wgrywając zdjęcia na serwisy internetowe jesteśmy proszeni o nie wysyłanie zdjęć powyżej pewnego rozmiaru i/lub wymiaru. Jeśli dana aplikacja nie zmienia tych parametrów samodzielnie, musimy zrobić to za nią. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, zapraszam do ćwiczenia - "zmiana rozmiarów i wymiarów zdjęć http://palikowski.net/todo (wkrótce)

Zdjęcia robione popularnymi aparatami zazwyczaj są zapisywane w plikach formatu JPG, czasem TIFF lub w wypadku bardziej profesjonalnych - RAW. Skupmy się na JPG. Jest to popularny standard zapisu fotografii i wszelkich obrazów. Pliki JPG można otworzyć na każdym komputerze z systemem windows, linux, mac os i innych. Telefony komórkowe, przenośne odtwarzacze video, stacjonarne DVD, palmtopy - niemal każde nowoczesne urządzenie z kolorowym ekranem potrafi pokazać plik JPG.

Format JPG pozwala na sterowanie 'poziomem kompresji', w niektórych programach nazywane jest to 'jakością' obrazu. Ustawienie tej jakości na 100 jest równoznaczne z brakiem kompresji, a na 0 - maksymalną kompresją (zdjęcie jest wtedy bardzo mocno zanieczyszczone, ale też o wiele mniej zajmuje na dysku).

Nowoczesne aparaty robią zdjęcia o sporych wymiarach. Zależnie od matrycy mogą to być 2272 x 1704, 1600 x 1200 i wiele innych większych i mniejszych wymiarów.

Wiele programów służących do podglądu zdjęć pokazuje rzeczywisty wymiar zdjęcia, a także, jeśli zdjęcie jest większe niż rozdzielczość naszego ekranu, automatycznie dopasowuje je tak aby się mieściło na monitorze w całości.

Co zatem określamy jakością pliku JPG? Jest to, najkrócej mówiąc, stopień kompresji pliku. Plik ze zdjęciem zapisany w sposób nieskompresowany zajmowałby wiele megabajtów - a co za tym idzie na karcie aparatu mieściłoby się mało zdjęć (np. 10 zamiast 200). Kompresja daje nam wielokrotne zmniejszenie rozmiaru pliku, bez widocznego pogarszania jakości zdjęcia. Nie należy jednak się oszukiwać - zbyt mocna kompresja jest widoczna, w postaci różnych nienaturalnych przebarwień, poszarpanych krawędzi i 'zabrudzeń'.

A więc im stopień kompresji większy, tym jakość gorsza. To, czy dany stopień kompresji jest dla nas akceptowalny, musimy już zdecydować sami. Jednak ważne jest aby zapamiętać, że zapisując zdjęcia w formacie JPG warto sprawdzić, czy stopień kompresji nie jest ustawiony zbyt wysoko. Przykładowo zdjęcia z kiepskiego aparatu w komórce, mimo ustawienia najniższej kompresji, nie zyskają na jakości, ale ich rozmiary wzrosną wielokrotnie - zamiast 30kB urosną nam do 300kB, a więc 10 razy więcej, bez żadnych widocznych zysków. Dlaczego?

Jeśli chcemy wysłać zdjęcia komuś kto oglądnie je tylko na komputerze bądź na telewizorze, powinniśmy zadbać o to, aby nie wysyłać mu fotografii przekraczających znacznie rozdzielczość ekranu. Dlaczego? Ponieważ mniejsze zdjęcia zajmują mniej miejsca na dysku, krócej przesyłają się przez internet, a zbyt duże mogą być problemem dla osób nie radzących sobie z komputerem.

(wkrótce)