Poradniki

Poniżej wykaz poradników, jakie piszę w wolnych chwilach. Są wiecznie niekompletne ale mam nadzieję że komuś się przydadzą.

Krótko o każdym z nich:

PC dla początkujących" (wkrótce) coś dla kompletnych nowicjuszy w świecie komputerów osobistych (Personal Computer). Co to jest komputer, twardy dysk, system operacyjny itp.

Internet dla początkujących" (wkrótce) również coś dla zupełnie nie orientujących się w temacie stron www, poczty e-mail, linków i tajemniczych RSS.

Windows w domu i pracy" - jeśli korzystasz z Windowsa w domu bądź pracy ale chciałbyś dowiedzieć się nieco więcej o tym systemie - zapraszam tutaj. Jak skonfigurować komputer, domową sieć, programy.

Webmaster" - zbiór tekstów dla początkujących webmasterów. Nie znajdziesz tu kursów HTML - raczej praktyczne porady, moje przemyślenia i wskazówki.

Jeśli masz pomysł na inne poradniki - napisz do mnie!

Webmaster

*Prolog:* esencja

Przydatne linki

Bardzo często szukam po sieci parametrów danej komendy lub atrybutów jakiegoś stylu. Dla siebie i innych zbiór materiałów referencyjnych na różne tematy:

dtd http://www.w3.org/QA/2002/04/valid-dtd-list.html
referencje w3schools http://www.w3schools.com/default.asp
referencja javascript 1.5 http://javascript-reference.info/
zestaw o css, html, js http://www.alvit.de/web-dev/css-and-html-specifications.html
Cheat Sheet Roundup http://www.petefreitag.com/item/455.cfm
webdev links http://www.alvit.de/web-dev/
fajne cheatsheety http://www.ilovejackdaniels.com/cheat-sheets/
Encje XHTML http://www.digitalmediaminute.com/reference/entity/index.php
zestaw css, html, js http://www.alvit.de/web-dev/css-and-html-specifications.html
css cheatcheet http://www.ilovejackdaniels.com/css/css-cheat-sheet/
kolejny css czitszit http://web.tampabay.rr.com/bmerkey/cheatsheet.htm
color picker http://www.colorschemer.com/online.html
przykłady 1/2/3 kolumnowych layoutów css http://www.maxdesign.com.au/presentation/page_layouts/
generator szablonów css - 1/2/3 kolumny http://csscreator.com/?q=tools/layout

*Wstęp:* webmaster to brzmi dumnie.

Popularność usługi www wytworzyła lawinowy popyt na osoby tworzące serwisy internetowe. Każdy chce mieć stronę, ale ich tworzenie potrafi sprawiać wiele kłopotów - nie tylko laikom, ale też profesjonalistom.

Niniejszy zestaw tekstów jest tak naprawdę dla mnie. Chcę w nim zawrzeć tak banalne sprawy jak odnośniki do najbardziej przydatnych stron, narzędzi, sprawdzonych programów i usług. Nie mam ambicji aby był to kolejny kurs czy wyrocznia w kwestiach tworzenia stron. Opisuję raczej swoje doświadczenia, które nie zawsze są w zgodzie z panującymi standardami - choć staram się ich trzymać na tyle na ile pozwala mi moja wiedza i cierpliwość.

Treść poradnika może się mocno zmieniać, a na zawarte w nim rozwiązania nie daję żadnych gwarancji.

Jak efektywnie uzyskać pomoc w razie problemu

Ponieważ sporo osób pisze do mnie maile z prośbą o pomoc wielka prośba - przeczytajcie poniższy tekst. Jest krótki i uniwersalny i nie wynika ze złośliwości ale z troski o Was i o jak najszybsze znalezienie rozwiązania.

Otóż, jeśli spotkaliście problem i potrzebujecie pomocy do jakiegoś CMSa czy programu to najgorszą rzeczą jaką możecie zrobić jest wysłanie maila do 1 konkretnej osoby. Może ona nie mieć czasu, być na wakacjach, albo już nie być ekspertem w danej dziedzinie.

zamiast tego zróbcie tak:

a) poświęćcie minimum 10 minut na gruntowne przeszukanie Google, podając słowa kluczowe złożone z nazwy produktu, który sprawia problem i komunikatu błędu lub opisu tego co chcecie uzyskać.

b) jeśli nie dacie rady poświęćcie 3 minuty i znajdźcie największą oficjalną społeczność skupioną wokół produktu. Dla Drupala będzie to http://drupal.org a polskie forum to http://drupal.pl

c) przeszukajcie znalezione forum i upewnijcie się, że nie jest to jakiś populrany problem. Wiele stron wsparcia ma jakąś sekcję typu FAQ albo "często spotykane problemy". Warto to przewertować.

d) zadajcie pytanie na właściwym forum wsparcia. Dlaczego to a nie mail do 1 osoby? Bo na forum jest o wiele więcej osób, bo problem może był już tam wałkowany, bo może ktoś odpowie wam szybciej, bo temat z rozwiązaniem zostanie dla potomności... jest masa powodów.

1. Ok, ale gdzie szukać pomocy? Jak namierzyć najlepszą społeczność?

Odpowiednim miejscem na szukanie pomocy są najaktywniejsze, zawierające jak najwięcej aktualnych materiałów, postów, wypowiedzi i odpowiedzi, strony z tzw. supportem, czyli wsparciem dla użytkownika końcowego danego systemu CMS, skryptu, aplikacji czy urządzenia. Bardzo często są to fora dyskusyjne. Często najaktywniejsze z nich to strony angielskie, i tam najszybciej uzyskamy/znajdziemy odpowiedź. Dlatego - jeśli nie znamy języka Szekspira:

a) zacznijmy się go uczyć,
b) znajdźmy stronę/forum po polsku

2. Jak znaleźć te miejsca?

Jeśli nie wiecie jak znaleźć właściwe forum prawdopodobnie nie powinniście w ogóle zabierać się do rozwiązania problemu. No ale jest nadzieja, że uratuje was szybki kurs korzystania z wyszukiwarek.

a) otwieracie ulubioną wyszukiwarkę (np. "google.pl http://google.pl )
b) wklepujecie w pole wyszukiwania słowa kluczowe, np. "forum drupal"
c) z listy wyszukanych stron sprawdzacie kilka pierwszych linków - jeśli żaden z nich nie prowadzi na stronę która was interesuje to prawdopodobnie źle dobraliście słowa kluczowe.

3. Jak zachowujemy się na stronach ze wsparciem do produktu jaki sprawił nam problem?

Oczywiście *zawsze ale to zawsze* najpierw szukamy odpowiedzi na wszelkie sposoby. W 90% przypadków ktoś już miał taki lub podobny problem, napisał o tym na forum i uzyskał odpowiedź.

Szukanie musimy przeprowadzić czasem trochę na zasadzie zgadywanki - "jak ja sam zadałbym pytanie w tej sprawie?", "Jakie słowa kluczowe odnoszą się tylko i wyłącznie do tego problemu?", "Jak zawęzić wyniki do najtrafniejszych?".

Często warto poświęcić na szukanie więcej czasu aby znaleźć właśnie to jedno właściwe rozwiązanie problemu. Wpisujmy wiele różnych możliwych słów kluczowych, używajmy zaawansowanych opcji, nie dajmy się odstraszyć niepowodzeniom :).

Oczywiście zdarzy się nam, że znajdziemy *podobne* do naszych problemy, a instrukcje jakie znajdziemy tam w celu ich rozwiązania wcale nam nie pomogą, a czasem nawet zaszkodzą! Dlatego *zawsze* notujmy sobie co zrobiliśmy, róbmy kopie plików, bazy danych. Po prostu bądźmy gotowi na powrót do punktu wyjścia.

Weźmy pod uwagę też to, że podając w wyszukiwarce zbyt dokładne zapytanie - np. wersję skryptu (przykładowo Mambo 4.5.2.3) - odsiewamy czasem *przydatne* strony na których jest opisany problem i jego rozwiązanie, ale do wcześniejszej lub późniejszej wersji kodu o który nam chodzi.

Jak widać sztuka wyszukania dobrej informacji jest sztuką znalezienia "złotego środka" między ogólnym a bardzo dokładnym zapytaniem. W pierwszym wypadku ryzykujemy długie godziny przeszukiwania *wyników* zapytania (a nie wszystkie systemy pozwalają na szukanie w wynikach szukania :)), w drugim może się zdarzyć, że nie znajdziemy żadnych pasujących stron, choć odpowiedź na nasze pytanie jest całkiem blisko :).

Jeśli mamy nowy nieznany problem (np. z dopiero co wydanym skryptem) - nie bójmy się poprosić o pomoc na forum publicznym. Jest duża szansa że odpowie nam ktoś bardziej doświadczony, może nawet ktoś z autorów skryptu (dlatego właśnie najlepiej korzystać z oficjalnych angielskich for - jest tam najwięcej ludzi!).

Istotna sprawa - ludzie na forum nie są jasnowidzami, dlatego koniecznie podajcie jak najwięcej informacji o samym skrypcie (wersja, skąd pobrana), środowisku w jakim pracuje (wersje php, mysql, apache, ustawienia php, a najlepiej link do pliku z linijką zawierającą komendę phpinfo(); ), oraz ustawieniach konfiguracyjnych (jeśli takie są), kodowaniu znaków w tabelach bazy (jeśli to istotne) i wszelkich zmianach w kodzie jakich dokonałeś, lub krokach jakie już podjąłeś.

4. Dlaczego to takie ważne aby najpierw udać się na forum a nie zwracać się prywatnie (przez komunikator, mail) do pojedynczych osób, np. wykazujących się dużą wiedzą na forum?

Ponieważ służy to całej społeczności. Wróćmy do sytuacji kiedy znaleźliśmy na forum rozwiązanie naszego problemu. Stało się tak, ponieważ ktoś wcześniej zapytał na forum - nie na mail, nie na gadu-gadu, czy innym sposobem.

Jeśli regulamin forum tego nie zabrania nie bójmy się pod rozwiązanymi zagadnieniami dodawać postów w rodzaju "U mnie też pomogło, wielkie dzięki! Moja wersja skryptu to ... moje php i mysql to ... a przeglądarka to ... (podajemy odpowiednie dane)". Takie posty raz że motywują innych do pomocy, dwa - dane rozwiązanie jest bardziej wiarygodne kiedy widać że pomogło wielu osobom, być może działa też przy innej wersji skryptu.

Dlaczego nie jest dobre wysyłanie do pojedynczych osób maili z wołaniem o pomoc? Ponieważ trafią tylko do tej jednej osoby, która może przecież nie mieć przez najbliższy tydzień czasu, może być zawalona robotą, albo po prostu wyznaje wyżej zaprezentowane zasady i nie odpowiada na takie maile.

Jeśli już musimy napisać maila do eksperta załóżmy najpierw odpowiedni temat na forum i podajmy w mailu link do niego, np. "Hej, zauważyłem że jesteś zaawansowanym użytkownikiem Drupala. Czy mógłbym Cię prosić o rzucenie okiem na temat z forum, gdzie opisałem mój problem? Byłbym bardzo wdzięczny gdybyś znał rozwiązanie i się nim podzielił."

Mam nadzieję że powyższe rady Wam się przydadzą. Zastrzegam też, że *zawsze* najpierw przeczytajmy regulamin forum oraz piszmy posty we właściwych działach. Zaoszczędzi to nam często gniewu moderatorów :).

Kursy HTML/CSS/PHP/Mysql na początek

Jeśli odesłałem Cię do tej strony - nie złość się :). Naprawdę warto znać dość dobrze HTML i CSS aby tworzyć wszelkiego rodzaju serwisy - nawet te oparte o CMS typu mambo, joomla czy podobne.

Jeśli skusiły cię slogany typu "Zrobisz własną stronę bez znajomości HTML" to mam złą wiadomość. Owszem, zrobisz, ale będzie ona dokładnie taka sama jak setki innych. W dodatku szybko przekonasz się, że marketingowe hasła ("Nasz CMS jest najlepszy") są często nieco na wyrost - strona wygląda w każdej przeglądarce inaczej, nękają ją błędy, nie możesz nad nią zapanować.

Jeśli chcesz mieć własny, oryginalny kawałek wirtualnego świata - poświęć te kilka dni na naukę aby zaoszczędzić sobie czasu jaki spędzisz na szukanie pomocy w sprawach podstawowych.

Nie stać cię na kupno drogich książek? Nie martw się, zaletą tego fachu jest to, że praktycznie cała wiedza już jest online. Za darmo - w postaci kursów, ale też wykonanych stron (które przecież można podglądnąć), lub dyskusji na forach i grupach. Jednak warto od czegoś zacząć - mieć jakieś podstawy. Poniżej kilka linków do kursów z których sam korzystałem, lub które uznałem za szczególnie pomocne.

WebHelp http://www.webhelp.pl/kursy/index.php - kursy praktycznie wszystkiego :),
Kurs HTML http://www.kurshtml.boo.pl/ Sławomira Kokłowskiego - bardzo często nadal korzystam z jego dokładnych objaśnień :)
WebCity http://webcity.pl/webcity/kursy.php zapadł mi w pamięć dzięki dobremu wprowadzeniu do PHP
Kurs HTML http://webmaster.helion.pl/kurshtml/ Pawła Wimmera - chyba już kultowy - bardzo wiele osób od niego zaczynało, ja też.

Skrzynka narzędziowa webmastera

Najważniejszy cel tego artykułu to sporządzenie listy programów i narzędzi niezbędnych, przydatnych i/lub pomocnicznych w pracy webmastera, w środowisku windows NT. Wszystkie programy znajdziecie bez trudu używając ulubionej wyszukiwarki.

A więc powiedzmy, że siadam przy 'dziewiczej' maszynce na której będę pracować nad stroną. Co mi potrzeba?

* pakiet serwerów

Zazwyczaj przed pracą nad danym serwisem zgrywam pliki i bazę danych z serwera produkcyjnego, modyfikuję co trzeba, testuję i wrzucam znowu na serwer. Większość serwisów, nad którymi pracuję, mam zgrane na hdd, potrzebuję więc środowiska WAMP (Windows, Apache, Mysql, PHP), które nosiłbym przy sobie.

Apache/MySQL/Php - jakiś czas korzystałem z Krasnal Serv, ale potem niejaki grieco namówił mnie na XAMPP (od apachefriends) i tak już zostało na dłużej.

Zaletą XAMPP jest częstsze wydawanie nowych dystrybucji, łatwe przełączanie między php4 i php5, stabilne działanie i wersja przenośna ( XAMPP LITE) - czyli mogę zgrać całe środowisko na pendrive/dysk usb/płytkę i przenieść się na inny komputer bez instalacji i konfiguracji.

* Edytor CSS/HTML/PHP/SQL

Nadal nie mam idealnego. Polecam mieć pod ręką (tzn. skojarzone z plikami txt/php/html/css/js) coś małego i szybkiego, z kolorowaniem składni i wsparciem dla kodowania win/iso/utf. Od dłuższego czasu używam Notepad++, który jest przenośny i bardzo stabilny, ale nie potrafię go zmusić do poprawnego kodowania iso-8859-2.

Czasem używam więc Fox Edita, który przydaje się do plików w starym kodowaniu latin2. Jest malutki i startuje błyskawicznie, nie zamula systemu, wersja beta sporadycznie wywala jakiś błąd, ale nie zamyka się ani nie zawiesza. Poprawnie rozpoznaje i konwertuje pliki między kodowaniami win/iso/utf.

* klienty FTP

Od 2007 korzystam z Filezilla - wkurza brakiem drag'n'drop ale za to bardzo stabilna jako klient i serwer ftp.

SmartFTP - darmowy i nieźle wyposażony - szczególnie podobają mi się zakładki tak dla zdalnego jak i lokalnego systemu plików. Dodatkowo działa w nim drag and drop, ma masę ustawień, wznawia zerwane połączenia itd, jednak miał u mnie zawsze problemy z wydajnością i stabilnością.

* Grafika

Do edycji typu resize, crop, prostych zmian jasności/nasycenia, podglądu plików oraz edycji grupowej od paru lat wiernie służy mi IrfanView.

Do pracy nad grafiką jest jeden lider - Photoshop, ale któż może sobie na niego pozwolić? Daromwy GIMP jakoś zawsze mnie wkurzał (ten interfejs!), projekt GIMPShop miał być GIMPem z interfejsem Photoshopa, ale nadal nie jest stabilny.

Paint .NET jest za to darmowy i szybki, ma sporo narzędzi i nowoczesny wygląd. Można go używać do zastosowań komercyjnych. Na jego niekorzyść świadczą nie do końca poprawnie działające narzędzia i niezgodne z PS skróty klawiaturowe. Na razie lawiruję między GIMPShopem a Paintem .NET, jakoś się uzupełniają.

* Administracja MySQL

Odwiecznie phpMyAdmin a ostatnio narzędzia typu stand-alone z oficjalnej strony mysql - Mysql Administrator i Query Browser. Z uwagi na dostęp do konsoli coraz częściej korzystam też z linii komend.

* Managery plików

FreeCommander - polski świetny plikopastuch. Świetnie wyszukuje ciągi znaków, właściwie to po to tylko go używam :). Poza tym zwykle starcza mi explorer i filezilla.

* przeglądarki

Zalecam zainstalowanie przynajmniej 3 najpopularniejszych pod windows - najnowszego IE, Firefoxa, Opery. Pozwoli to nam na ocenę czy we wszystkich wyświetla się poprawnie (co nie zawsze musi znaczyć identycznie).

Do Firefoxa warto dołożyć odpowiednie pluginy:

* webdeveloper (masa narzędzi dla webmastera),
* xray (pokazuje kod html otaczający treść),
* colorzilla (pipeta)
* Firebug (dobry podgląd kodu, js, dom)
* IE Tab (podgląd strony renderowanej silnikiem IE)

*IE* z cooxie (podgląd cookies, formularzy, szybkie wybieranie proxy)

Opera - trzymam ją do sprawdzania czy strona się w niej dobrze wyświetla. Na temat opery niewiele wiem, ale polecam "letwist.net http://letwist.net jako kopalnię wiedzy na jej temat

* Inne

pathbuddy - skróty klawiaturowe wywołujące zadane foldery w oknie eksploratora, zapisz, otwórz - tego mi było trzeba! :)

Grzegżółka - świetny masowy konwerter pl znaków.

CSS Tab Designer 2.0 - szybki sposób na przygotowanie menu w css, kilkanaście wersji do wyboru - w tym chyba wszystkie prezentowane na A List Apart :).

Wdrożenia

Postaram się zamieścić tu trochę przykładowych scenariuszy i wdrożeń różnych systemów CMS. Myślę, że najlepiej uczyć się na błędach, o ile są cudze :). Jako, że ja popełniłem ich sporo - zapraszam do wyciągania wniosków.

Mambo 4.5.x - społeczność Shadowrun RPG

Luźne notatki z moich doświadczeń w używaniu i dostosowywaniu "Mambo 4.5.x http://mamboserver.com do potrzeb strony Shadowrun-polska.

Poniższy tekst będzie uzupełniany co jakiś czas.Strona Shadowrun-Polska powstała dość niespodziewanie. Ot dwóch zapaleńców, miłośników Shadowrun RPG (palik i mattness) spotkało się w Sieci. Uznali że ich działania mają ten sam cel i należy natychmiast zjednoczyć siły oraz powołać do życia stronę i forum o tym zapomnianym niemal RPG.

Zafascynowany podówczas Mambo wybrałem ten CMS jako 'bazę' na której strona powstanie. Sceptyczny Mattness nie szczędził krytyki i dzięki temu poznawałem coraz to więcej i więcej błędów i niedoróbek Mambo. Teraz, gdy strona trochę okrzepła a błędy w większości zostały wyeliminowane mogę pokusić się o pierwsze podsumowanie.

Instalacja na pierwszym serwerze - tripod.lycos.co.uk - przebiegła bez większych problemów, późniejsze przenosiny na serwer dhost.info oraz nytka.org wymagały już trochę zachodu (zmiany ścieżek, konfiguracji, niektóre komponenty w nowym środowisku odmawiały współpracy itp - normalka). Niestety darmowe serwery oferują ograniczone możliwości - tryb safe_mode uniemożliwia na przykład tworzenie przez skrypt plików, co skutecznie utrudnia pracę wszelkich galerii (tworzenie miniaturek) oraz instalatorów Mambo. Sztuczki z dostępem skryptu przez FTP są dość uciążliwe i często zawodne.

Ostatecznie wylądowaliśmy na płatnym serwerze hostbank.pl, gdzie zainstalowałem skrypt całkiem od nowa i za pomocą phpMyAdmina wgrałem po kolei dane o użytkownikach, treść artykułów i tak dalej. Komponenty instalowałem od nowa (część z nich w nowszych wersjach).

ZAŁOŻENIA PROJEKTU

Strona miała podstawowe założenie - skupić polskich fanów systemu Shadowrun. Do osiągnięcia celu postanowiliśmy umożliwić każdemu odwiedzającemu:

- zarejestrowanie się
- wpisanie swoich danych dotyczących shadowruna (czy gra, grał bądź dopiero zaczyna, czy szuka ludzi do gry czy tylko do pogadania)
- dyskusje na forum
- komentowanie zawartości serwisu
- maksymalne ułatwienie dodawania treści
- możliwość częściowego spersonalizowania ustawień serwisu (np. wybór szablonu, wgranie avatara)
- możliwość wysyłania wiadomości do użytkowników serwisu (massmail) oraz pomiędzy nimi (Private Messaging)
- przeglądanie zarejestrowanych użytkowników pod kątem tego skąd są, od kiedy grają, czy są mistrzami czy graczami itp. (baza danych graczy shadowruna)

Z powyższych punktów 'gołe' Mambo spełnia bardzo niewiele. Pozwala co prawda na rejestrację użytkowników ale:

- wprowadzanie niektórych treści (np. nowych artykułów) możliwe jest dopiero po przyznaniu przez administratora odpowiedniego poziomu dostępu (konieczne jest zmodyfikowanie skryptu Mambo aby automatycznie 'wrzucał' użytkownika do kategorii Autorzy - a to niesie za sobą konieczność pamiętania o tym i każdorazowego poprawienia kodu przy upgrade skryptu do nowszej wersji).

- brak możliwości dodania nowych pól w profilu użytkownika, należy wgrać komponent dodatkowy. Mamy wybór około 3 takich skryptów z czego szczególnie dobry jest Community Builder - oferuje bardzo rozbudowane i proste w użyciu narzędzia, i dlatego on zostaje wybrany. Ma on oczywiście swoje wady - listy użytkowników generowane przezeń nie dają się przeszukiwać ani sortować - można co prawda utworzyć ich kilka ale mało ma to wspólnego z wygodą. Znowu trzeba podrasować skrypt, wprowadzić kilka zmian, które znikną w momencie wypuszczenia nowej wersji.

- komentowanie treści jest niemożliwe - należy zainstalować dodatkowy darmowy komponent - albo komentarze 'niezależne' (AkoComment) albo specjalny bot do komentowania artykułów na forum. Wybieramy wersję z botem do Simpleboard'a. Po zmianie forum na SMF czeka nas przeróbka wszystkich mambotów na nowe, ale to mały problem.

- brak forum - a wybór jest bardzo niewielki - jedyne w pełni zintegrowane fora to simpleboard (na dziś nadal wersja Beta z całą gamą błędów) lub LoudMouth (niektórzy je lubią, ja nie). Mambo z forum IPB bądź phpBB to nadal bardzo mglista i pełna niebezpieczeństw wizja - szczególnie jeśli chcemy używać jakiegoś komponentu do zwiększenia możliwości profili użytkowników Mambo (a chcemy - niestety phpBB+CommunityBuilder nie współdziałają ze sobą). Ostatecznie wybieramy Simpleboard w wersji (podobno) stabilnej 1.3 ale za to z dziurą w zabezpieczeniach licząc na to że nikt się nie włamie. Mimo wszystko stabilność i funkcjonalność jest jak forum - dyskusyjne :). Problemy z polskimi znakami zmuszają do zmian w kodzie komponentu.

- wybór szablonu - jest możliwy ale system pamięta go tylko do czasu wylogowania użytkownika - po przelogowaniu trzeba znowu kliknąć w specjalną 'wybierałkę'. Rozwiązaniem może być kolejny 'hack' w Mambo połączony z wyborem szablonu w profilu (z pomocą przychodzi Community Builder). Chyba pora się przyzwyczaić.

- Masowy e-mail do użytkowników jest możliwy i prosty. Wiadomości prywatne już trzeba doinstalować. Odpowiedni skrypt jest nawet na tyle popularny że kilka komponentów oferuję jego obsługę (w tym simpleboard i community builder). Wybrano MyPMS II.

Jak widać dużo zależy od komponentów pisanych przez miłośników Mambo, które nie zawsze są tworzone z myślą o innych komponentach :). Poszczególne wersje dość często zawierają błędy a czas poprawiania skryptów jest bardzo długi - na stabilną wersję forum Simpleboard czekamy już około pół roku. Nic w tym dziwnego - powie ktoś - w końcu to system darmowy.

Do pełni szczęścia instalujemy jeszcze galerię ZOOM - dość prostą i o wystarczających jak dla nas możliwościach, oraz edytor FCK - ponieważ umożliwia każdemu Autorowi wgrywanie obrazków bez użycia Media Managera. Jeszcze proste ReMository (komponent do zarządzania działem download) i mamy prawie wszystko. Pomniejsze komponenty i moduły typu scrollowane newsy czy Shoutbox nie wymagają jakichś głębszych omówień.

Po instalacji komponentów zabieramy się do ustawiania, konfigurowania i grzebania w PHP w celu wydobycia z 'dziewiczych' skryptów tego co nam potrzebne.

Wiele osób podchodzi do tej fazy na zasadzie 'jak czegoś nie można ustawić w konfiguracji (i to najlepiej na zasadzie wybierania opcji w formularzu konfiguracyjnym) to dajemy za wygraną'. Konfiguracyjne pliki tekstowe są dla niektórych zbyt trudne, a co dopiero grzebanie w kodzie komponentu czy modułu. O tak oczywistych sprawach jak czytanie dokumentacji, odwiedziny na stronie skryptu, na forach dotyczących Mambo już nie wspominam. Jeśli od tego nie zaczniemy to lepiej od razu dajmy sobie spokój. Niestety często rozwiązaniem jest odpalenie edytora html i wprowadzanie poprawek do samego skryptu.

W ten sposób właśnie 'podrasowywałem' stronę aby uzyskać drobne ale cieszące serce każdego admina wyniki:
- avatar użytkownika wyświetlany tuż obok powitania (już nieaktualne)
- informacja o nowej poczcie przy avatarku
- 'klikalne' nazwy na liście zalogowanych użytkowników (prowadzące do profilu)
- ikonki poczty przy nazwach użytkowników (po kliknięciu przechodzimy do pisania wiadomości do danego użytkownika)
- avatarki w simpleboard pobierane z konfiguracji community builder'a (czyli takie same w profilu i na forum simpleboard) (nieaktualne)
- informacja o prywatnej poczcie w widoku profilu użytkownika

Po pewnym czasie stało się jasne że forum SimpleBoard sprawia sporo kłopotów - tak adminom jak i zwykłym użytkownikom. Chyba największą bolączką był brak możliwości przenoszenia części postów do innego wątku (dzielenie i scalanie tematów). Mniejsze problemy wynikały z ambicji twórcy simpleboarda - chciał aby skrypt działał w każdym języku, niestety niedopracowane mechanizmy tylko gmatwały sprawę - ciągłe przeróbki w celu poprawnego kodowania znaków w powiadomieniach na mail i innych częściach forum były normą.

Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu. Forum SimpleMachines (SMF) a konkretnie jego integracja działająca z modułem logowania Community Buildera. Witryna MamboHacks.com udostępniła taki właśnie pakiet - komponent do mambo oraz moduł do SMF. Oczywiście okazało się (który to już raz!) że działanie zintegrowanego forum jest dalekie od ideału. Na szczęście przeniesienie postów z simpleboard okazało się możliwe (choć pracochłonne).

Ostatecznie forum udało się doprowadzić do jako-takiego działania. SMF jest o wiele lepsze od simpleboarda, panel administracyjny jest rozbudowany i pozwala na bardzo szerokie zmiany ustawień. Ponadto nowe wersje skryptu daje się instalować za pomocą managera pakietów - co ciekawe działa to bez problemu!

Po kilku miesiącach pracy na silniku 4.5.1 postanowiłem podnieść Mambo do najnowszej wersji skryptu, zaopatrzonej w kilkaset poprawionych usterek, łatki bezpieczeństwa oraz nowe funkcje.

Aktualizacja przebiegła bezboleśnie, wszystkie komponenty nadal pracowały poprawnie, nowe Mambo nie sprawiło kłopotów.

Koniec roku 2005

Raczej kosmetyczne zmiany na stronie - zastąpienie 'ciężkiej' i zapluskwionej Zoom Media Gallery malutką i też nie do końca dobrą Pony Gallery. Dogranie najnowszych łat bezpieczeństwa. Dodanie "dymków (tooltipów) http://palikowski.vel.pl/node/44 w menu. Wymiana edytora na TinyMCE. Dorzucenie SMO Ajax Shoutbox (okupione dość długim szukaniem "rozwiązania http://forum.joomla.pl/forum/showthread.php?p=5687#post5687 problemu błędnie kodowanych polskich znaków).

Obecnie największy zgryz dotyczy wybrania drogi światła lub ciemności - czyli Joomli lub Mambo. Joomlę tworzy dawny zespół mambo, do rozwoju Mambo zabrał się całkiem nowy (choć złożony częściowo z developerów robiących dodatki do mambo). Jak na razie nie ma wyraźnego rozstrzygnięcia, co zmusiło mnie do "porównania http://palikowski.vel.pl/node/14 obu skryptów, które zresztą pozostawia nadal wiele wątpliwości na jaki system postawić.

OSCommerce MS 2.2 - OSC

Tekst mówi o wdrożeniu sklepu internetowego opartego o skrypt "osCommerce MS 2.2 http://oscommerce.com/. Być może zastanawialiście się kiedyś czy jest to trudne, czy system ten jest stabilny i jak sprawuje się w działaniu. Sam szukałem trochę informacji na ten temat, dlatego piszę ten tekst - niech się komuś przyda.

Zmartwię tych, którzy szukają opisu uruchomienia płatności przez internet (karty kredytowe, inteligo, mbank). Moje zlecenie nie zawierało tego punktu dlatego nie mogłem sprawdzić czy odpowiednie skrypty działają poprawnie. Mogę tylko powiedzieć, że znalazłęm je w bazie kontrybucji (do allpay i cashbill).

Instalacja i konfiguracja sklepu przebiegała bez żadnych problemów. Instalowanie dodatkowych funkcjonalności przebiegała równie dobrze. Na stronie projektu jest ogrom tzw. Kontrybucji - czyli napisanych przez developerów 'wtyczek' do sklepu. Mimo iż, jak przestrzegają twórcy osCommerce, każda kontrybucja jest instalowana na własne ryzyko, naprawdę rzadko trafiają się niedziałające.

Nie znaczy to, że instalacja i konfiguracja jest ekstremalnie prosta - znajomość podstaw php i języka angielskiego przydadzą się. Wtyczki są instalowane podobnie jak mody do phpbb - poprzez dodawanie i edycję plików samego osCommerce. Łatwo drobnym błędem uszkodzić stronę.

Nagrodzić należy pomysł osobnego pliku config dla lokalnej i zdalnej instalacji - dzięki temu nie nadpiszemy sobie konfiguracji (dość zawile napisanej) w trakcie przenoszenia plików między instalacjami.

Sama struktura plików systemu jest dość przejrzysta i łatwo w niej się odnaleźć. Ułatwia to modyfikację kodu, bo po chwili wiemy już gdzie czego szukać.

osCommerce nie posiada systemu szablonów - przez co każda strona jest osobnym plikiem .php - a więc jeśli nie zadowala nas domyślny wygląd (który na szczęście można odmienić do pewnego stopnia za pomocą css i podmiany grafik) musimy każdą stronę wyedytować. Stron jest kilkadziesiąt a każda zawiera trochę HTMLa, trochę JS, swoje kawałki css i kod PHP. Niby wszystko jest dokładnie opisane ale i tak roboty jest masa.

Dlatego moja rada - bardzo dokładnie przemyślcie zanim zaczniecie zmieniać układ strony - jeśli popełnicie jakiś błąd, trzeb będzie go poprawiać w kilkudziesięciu plikach.

To jest chyba największa wada osCommerce, zresztą system szablonów jest jednym z nastepnych zadań jakie stawia sobie grupa tworząca osCommerce.

Wróćmy jednak do zalet. Co potrafi skrypt 'z pudełka'? Zaskakująco dużo.

Katalog - dowolna ilość (pod)kategorii, zagnieżdżenia, obrazki dla kategorii, przenoszenie/kopiowanie produktów między kategoriami.

Klienci - rejestracja, każdy klient ma swój panel sterowania z podglądem danych, zamówień, może wprowadzić wiele różnych adresów a potem wybierać je przy zamawianiu. Dość szeroko można konfigurować proces rejestracji.

Wielojęzyczność - nie tylko opisy produktów, ale też ich cechy, waluty, opisy funkcji - praktycznie każda rzecz w serwisie jest przygotowana do wprowadzenia jej w dowolnym języku. Języki instaluje się z poziomu admina.

Stany magazynowe - dość proste ale może być przydatne - określanie ilości dostępnych produktów, alerty o braku produktu w magazynie, powiadomienia przy wyznaczonej granicy (np. mniej niż 10 sztuk produktu), możliwość zablokowania zamówienia jeśli danego produktu nie ma itp.

Przeceny - każdy produkt można przecenić, ustalić start i koniec promocji. Nie ma możliwości ustalenia promocji dla całej kategorii - na szczęście jest do tego odpowiedni mod.

Newslettery, powiadomienia - wysyłanie biuletynów o nowych produktach, możliwość subskrypcji nowości w danej kategorii przez klienta.

Cechy produktów - każdy produkt może mieć przydzielony zestaw cech, które przy zamawianiu klient wybiera z rozwijanej listy. Manager cech jest wyjątkowo niewygodny, za to odpowiedni mod jest prosty w użyciu. Jest też mod umożliwiający export/import katalogu z cechami do plików excela i csv ale instaluje się go dość trudno, ja poprzestałem na prostszej wersji.

Płatności i Wysyłka - moduły standardowe są co prawda przystosowane do warunków amerykańskich, ale bardzo prosto można doinstalować nowe - w tym polskie, któe znajdziemy w kontrybucjach na stronie. Muszę jednak podkreślić, że widać dbałość twórców o łatwe przerobienie sklepu na warunki innego kraju. Nie ma więc obaw że utkniemy na jakimś etapie zastanawiając się czy pisać swój kod od nowa czy przerabiać gruntownie oscommerce. Takie rzeczy jak płatności przelewem i za pobraniem oraz wysyłka paczką lub kurierem - wszystko to już przygotowano i nie trzeba wielkiej wiedzy aby dodać do naszego sklepu.

Co musiałem doinstalować aby sklep spełnił wymagania klienta co do funkcjonalności, wygody w prowadzeniu sklepu i przejrzystości panelu administracyjnego?

Przede wszystkim Edytor WYSIWYG - dzięki któremu klient nie musi przygotowywać materiałów w formie plików html. Tekst z opisem produktu lub wiadomość do klientów może dzięki temu obrabiać w przeglądarce. Edytor jest w postaci kontrybucji, jego instalacja jest dość długa ale działa poprawnie. Niestety na razie jest to HTMLArea3 która współpracuje tylko z IE.

System cech szybko okazał się wąskim gardłem przy dodawaniu produktów. Wprowadzenie 50 różnych przedmiotów (odzieży), każda z nich w 5-ciu rozmiarach i 3 wersjach kolorystycznych wymagałoby (przy użyciu standardowego admina) 400 przeładowań strony - a przed każdym przeładowaniem wyboru z rozwijanych menu produktu, cechy i wartości - czyli około 2400 kliknięć myszką (wywołanie menu, zaznaczenie pozycji). Przy okazji bardzo prosto o pomyłkę, a skrypt nie sprawdza w dodatku czy wybraliśmy wartość właściwej cechy (można przypisać np. kolor czerwony do cechy "rozmiar").

Na szczęście jest rozwiązanie - a nawet kilka. Jedna z kontrybucji pozwala na import/export całego katalogu do formatu .csv. Jest dość dobrze opisana, ale skomplikowana w instalacji, dlatego wybrałem prostszy manager cech pozwalający przydzielić do produktu od razu dowolną ilość wartości z zadanej cechy - na zasadzie zaznaczania pól typu checkbox.

Prowadzenie sklepu wiąże się czasem z promocjami dotyczącymi nie tylko pojedynczych produktów (co oscommerce ma wbudowane) , ale też całych działów - np. kolekcji odzieży zimowej czy grupy produktów w danej kategorii. Z pomocą znów przychodzi nam kontrybucja. Po zainstalowaniu mamy możliwość łatwego zarządzania całymi grupami produktów, nadawania/zdejmowania promocji dla wszystkich w danej kategorii itd.

Podsumowanie

Z perspektywy czasu uważam, że oscommerce był dobrym wyborem. Pozwolił w bardzo krótkim czasie uruchomić serwis z wymaganymi przez klienta funkcjami, jest ciągle rozwijany, sprawdzony i stabilny. Lista sklepów opartych o osc wdrożonych na świecie liczy prawie 7 tysięcy przykładów. Duża ilość napisanych już kontrybucji (włącznie ze sporą bazą polskich wtyczek) daje szerokie pole manewru.

Kontrybucje jakich użyłem:

* Pobranie-poczta polska
* Poczta polska - paczki
* WYSIWYG - htmlarea 1.7
* Manager Promocji - category specials
* Manager cech - attribute sets

Na stronie głównej OSC znajdziecie je wszystkie dzięki dobrej wyszukiwarce (celowo nie podaję linków, ponieważ mogą się zmienić).

Już po wdrożeniu odkryłem stronkę www.oscommerce.pl - z jej pomocą na pewno szybciej bym sobie z niektórymi sprawami poradził :).

Jaki CMS wybrać?

Systemy CMS robią furorę. Dzięki nim możemy zarządzać naszą witryną z dowolnego komputera podłączonego do sieci. Konfiguracja, wprowadzanie i obróbka artykułów, moderacja, dodawanie nowych funkcji - wszystko to możemy zrobić za pomocą przeglądarki internetowej.

Jednak jaki CMS wybrać dla klienta? Czym się kierować szukając systemu pod stronę dla społeczności, forum, firmową wizytówkę czy podobne.

Tworząc stronę dla klienta (lub znajomego) zaczynam zwykle od zebrania jak największej ilości informacji o jego oczekiwaniach wobec serwisu. Czasem sam podpowiadam mu co powinien jeszcze uwzględnić, do czego może wykorzystać stronę.

Świadomość tych możliwości wśród użytkowników internetu jest raczej mała, a najczęściej opiera się ona na zasadzie "chcę mieć stronę podobną do strony xyz.pl". Oczywiście zdarzają się osoby wiedzące dokładnie czego chcą, i zwykle dla takich potrzebujemy trochę więcej niż standardowy CMS 'z pudełka'.

Kiedy mam już listę rzeczy jakie strona ma umożliwiać (czyli spis funkcjonalności) kalkuluję który CMS ma największą ilość z nich w standardzie. Jeśli takiego nie ma rozglądam się (niechętnie) za jak najlepszymi dodatkami spoza standardowej dystrybucji. Jeśli takich nie znajdę - dopiero wtedy myślę o pisaniu własnego kodu.

Dlaczego za dodatkami spoza standardu rozglądam się z niechęcią? Moja nieufność do takich dodatków ma swoje podstawy. Jeśli developerzy tworzą swój CMS z np. zintegrowanym systemem galerii, to wiem, że przy wydaniu kolejnej wersji tego CMS'a nie będzie problemów ze zintegrowanymi modułami. Przy modułach zewnętrznych jest to ruletka - być może będzie działać, być może nie.

Nie byłoby to tak ważne gdyby nie jeden fakt - poprawki bezpieczeństwa. Otóż gdy w danej wersji CMS'a odkryta zostanie luka w zabezpieczeniach - jest obowiązkiem każdego administratora witryny jak najszybciej tę lukę załatać. Dzięki magii Open Source łatki zazwyczaj pojawiają się błyskawicznie - ale nie da się ich sprawdzić z każdą możliwą konfiguracją danego CMS. Ekipa rozwijająca system prawdopodobnie sprawdzi działanie łaty tylko z modułami zawartymi w standardowej dystrybucji.

Oczywiście jeśli jakiś dodatek jest bardzo popularny to grupa jego użytkowników i programistów szybciej zareaguje na ewentualną niekompatybilność z łatami bezpieczeństwa.

Wybierając CMS musimy czasem wcielić się w detektywa i użyć niekonwencjonalnych metod. Zadajmy sobie pytanie o to jak nasz serwis będzie wyglądał za rok, dwa, pięć.

Przykładowo - jeśli zamierzamy prowadzić galerie - czy łatwo się nimi zarządza? Czy możemy hurtowo przenosić zdjęcia między kategoriami? Usuwać? Dodawać na różne sposoby? Opisywać? Co jeśli zdjęć będzie 1,2,5,10 tysięcy? Czy nadal będzie to wygodne?

Postarajmy się znaleźć podobne do naszej strony - i dowiedzieć się o jaki system są oparte. Może nawiązać kontakt z administratorem takiej strony i zapytać z czym miał największy problem? Warto też zajrzeć na forum danego systemu zarządzania treścią i przejrzeć tematy w których autorzy stron pokazują swoje gotowe serwisy, lub przedstawiają przykłady wdrożeń.

Skoro o oficjalnych forach mowa - dobrym miernikiem popularności danego CMS jest dzienna aktywność użytkowników takiego forum - ilość postów, udzielanie się członków teamu programistycznego lub pomocowego (jeśli taki funkcjonuje) i tak dalej. Co prawda popularność nie równa się jakość, ale daje nam handicap w postaci bazy wiedzy, rozwiązanych problemów, bardziej zaawansowanych użytkowników itp.

Powinniśmy wystrzegać się projektów, które nie są na bieżąco uaktualniane. Na stronie CMS'a nie ma newsów od 2 miesięcy? Ostatnia wersja wyszła rok temu? Ostatnia łatka bezpieczeństwa sprzed pół roku? Na forum pustki lub sami sobie pozostawieni użytkownicy z problemami? To sygnały że nie warto sobie zawracać głowy (chyba że potrzebujemy jakiś nietypowy system i tylko taki znaleźliśmy).

Na dziś to tyle. Do przeczytania.

Mambo i Joomla CMS

Mambo (teraz też Joomla) to jeden z najpopularniejszych CMS. Jako że trochę mam z nim doświadczenia - postaram się nimi podzielić.

Kilka słów wprowadzenia - Mambo jest bardzo popularne, dlatego że od początku pisane było z myślą o prostocie. Dlatego nie polecam go na większe portale, chociaż zapewne fanatycy mambo zakrzyczą mnie, że i do takich się nadaje. Dla mnie jednak Mambo pozostanie dobrym na strony o prostej jak cep budowie - szereg sekcji podzielonych na kategorie a w nich zawartość, którą można wyświetlić w widoku listy i bloga.

Niewątpliwą zaletą mambo jest łatwość przyuczenia redaktorów do jego obsługi - dobre edytory WYSIWYG, duże kolorowe okonki, mocne polskie wsparcie. Idealny cms na stronę firmową, wizytówkę, portfolio itp. Z lepszych dodatków należy wymienić community builder (rozbudowany system profili i list użytkowników), dobra integracja z Simplemachines Forum, bardzo rozbudowana wersja Joomla eCommerce Edition.

Słabe strony to brak elastycznych uprawnień, kiepski system użytkowników, brak wielojęzyczności, sztywne kategorie treści. Prawie wszystko można uzyskać korzystając z dodatków - ale to rozwiązanie ma swoje wady, a czasem zmusza nas do kupienia licencji.

Pod koniec 2005 roku projekt mambo cms został opuszczony przez developerów, którzy rozwijają teraz joomla. Spowodowało to spory zastój w pracy nad mambo (brak programistów) i początkowo joomla dość mocno odskoczyła od swego pierwowzoru. Obecnie widać, że nowa grupa pracująca nad mambo nie odda łatwo pola.

Do wersji mambo 4.5.3h i joomla 1.0.8 są to systemy dość zgodne (można używać dodatków od jednego w drugim). Od wersji mambo 4.6 i joomla 1.1 - ta zgodność ma zniknąć.

Oficjalne wsparcie:
MamboServer.com http://mamboserver.com
Joomla.com http://joomla.com

Polskie:
Mambopl.com http://mambopl.com
Joomla.pl http://joomla.pl

Mambo kontra Joomla - część 1

*UWAGA*

Jak widać po dacie artykułu informacje poniżej nie są pierwszej świeżości - dla tak aktywnych systemów CMS rok to sporo czasu. Mówiąc krótko - w tej chwili nie ma wątpliwości - Mambo praktycznie zamarło, joomla ma się świetnie.

*/UWAGA*

Wielu webmasterów stoi nadal przed dylematem - Mambo czy Joomla? Ja również. Postanowiłem zbadać organoleptycznie oba najświeższe wydania tych CMS, porównać ich podstawowe instalacje, oraz najważniejsze komponenty.

*Tło*

Posiadam stronę opartą o Mambo 4.5.2.3, zintegrowaną z Simplemachines Forum 1.0.5 (za pomocą Mambo-SMF z Joomlahacks.com). Strona jest wyposażona w Community Builder (z którego mam zamiar zrezygnować), Remository, Pony Gallery, PollXT i kilka mniejszych komponentów, mambotów, modułów.

*Dostępne informacje*

Przeglądając strony "Mambo http://mamboserver.com i "Joomla http://joomla.org dowiemy się nieco na temat zgodności ze sobą obu systemów. Najnowsze wersje to odpowiednio Mambo 4.5.3h (holiday patch) oraz Joomla 1.0.7. Oficjalne patche pozwalają na migrację na oba systemy tylko z wersji Mambo 4.5.2.3 - nie wiadomo czy po przejściu na Mambo 4.5.3 będzie możliwość zmiany decyzji i wyboru Joomla.

Z informacji na Joomla.org dowiemy się, że obecnie developerzy pracują nad dwoma liniami - 1.0.x (rozwijane i poprawiane Mambo 4.5.2.x) oraz 1.1.x (czyli kontynuowane Mambo 4.5.3 od momentu odejścia teamu). Można też znaleźć dobre polskie tłumaczenie "planu rozwoju joomla http://www.joomla.pl/ind... .

Co do zgodności - czytając krótkie "faq Joomla http://www.joomla.org/in... znajdziemy informację, że teoretycznie 1.0.x i 4.5.2.x powinny być ze sobą zgodne, co do 1.1.x i 4.5.3 jest to niewyjaśnione - być może Joomla 1.1 będzie zgodna ze schematem bazy danych Mambo 4.5.3, ale niekoniecznie.

Czym nas kuszą developerzy obu systemów (czyli co możemy wyczytać o historii zmian z oficjalnych źródeł)?

*Mambo 4.5.3h*

Obecna wersja jest do pobrania na "Mamboforge. http://mamboforge.net/fr...

Wedle "notki http://docs.mamboserver.... jest wydaniem "konserwacyjnym", chociaż nie tylko usuwającym usterki. Z nowości wymienia się:

* Interfejs administracyjny w 2 wersjach - prosta i zaawansowana.
* Nowy szablon - oparty o CSS, zgodny z W3C, wersje 1024 x 768 i 800 x 600.
* Przykładowe dane zmieniono na bardziej zrozumiałe dla nowych użytkowników.
* Rozszerzono system pomocy.
* Usunięto ponad 100 błędów.
* certyfikacja OSI ("co to? http://www.opensource.or... ).

Najnowszy patch (Holiday) dodaje jeszcze:

* Zwiększono zgodność z MySQL v.5.
* TinyMCE uaktualniono z 1.45 do 2.0.1 - rozwiązuje to problemy z Firefox 1.5.
* Link Informacje o Systemie powrócił do menu admina.
* Poprawki błędów.

*Joomla 1.0.7*

Wersja do pobrania z "Joomlaforge http://developer.joomla....

Przeglądając stronę i changelog'i ciężko dopatrzyć się nowych funkcji - oto najważniejsze ("pełna lista http://www.joomla.org/co... ):

Front End

* Strona jest widoczna do adminów nawet w trybie konserwacji strony.
* Wybór edytora WYSIWYG dla userów piszących treść.
* Guzik "Zastosuj"
* Strona z wynikami szukania podzielona na podstrony (po x wyników)

Back End

* Wrócił link System Information
* HTML jest buforowany w celu poprawy szybkości (np. przy zapisywaniu treści)
* Wybór edytora WYSIWYG
* Nowe menu - kategoria kontaktów
* Media Manager obsługuje nowe formaty XCF, ODG, ODT, ODS, ODP
* Akcja "czyść wszystkie cache"

Jest za to cała masa poprawek. Logi zmian wszystkich wersji znajdziecie "tutaj. http://www.joomla.org/co...

Porównanie Dzienników zmian daje ilościową przewagę po stronie Joomla. Nie mam (jak pewnie większość ludzi chcących *szybko* postawić stronę www) czasu na zagłębianie się w szczegóły, ale około 180 linijek zmian w changelog.txt (od wersji 4.5.2.3 do 4.5.3h) Mambo, porównane z około 430 zmian wprowadzonych do Joomli (między wersjami 1.0.0 a 1.0.7) daje do myślenia który system rozwija się żwawiej.

Jeśli chodzi o całkiem nowe usprawnienia to wybór edytorka WYSIWYG, guzik "Zastosuj" we Front Endzie oraz widoczność strony dla admina w trybie konserwacji (Joomla) o wiele bardziej mi się przydadzą niż poprawione dane początkowe czy nowy template (Mambo).

*Demo Online*

Obie strony udostępniają demo online swoich systemów. Sprawdźmy jak wygląda w akcji 'świeży' CMS, bez instalowania go u siebie.

*Demo Mambo 4.5.3h*

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dość podobnie do 4.5.2.x. Te same ikony, opcje, widok list itd. Zastanawia niedostępność konfiguracji strony oraz odblokowania zawartości. Większość artykułów jest zablokowana przez odwiedzających. Wiadomo - demo nie może być całkiem pełne, ale jakiś podgląd konfiguracji by się przydał.

Spory zgrzyt to edytor WYSIWYG, który pod FF1.5 ani pod IE nie działa (ładuje się ale nie umożliwia edycji treści). Nie ma też możliwości wyboru edytora lub czystego tekstu. No cóż - widać demo nie jest zaopatrzone w najnowsze poprawki :).

*Demo Joomla*

Jako że Joomla 1.0.7 wydano dzień temu, byłem przygotowany na demo w poprzedniej wersji. Zaskoczenie - w stopce czytam, że mam do czynienia z najświeższą odsłoną. Miło.

Może banalna sprawa, ale na stronie głównej panelu administracji jest ikonka "dodaj zawartość", której mi brakowało w Mambo (tam trzeba kliknąć w widok elementów którejś z kategorii i ikonę New).

Kolejne plusy widoczne gołym okiem - wszystkie opcje są dostępne, konfiguracja, upload, nawet instalatory poszczególnych dodatków. Oczywiście odpowiednio nadane uprawnienia nie pozwalają na zmianę ustawień, ale sam widok mnogości opcji może zachęcić do produktu, prawda?

Edytor pod FF1.5 i IE działa bezproblemowo. Samo dodawanie treści niestety wywala błąd - czy to kwestia uprawnień dowiemy się dopiero po zainstalowaniu joomli na własnym serwerze.

Zmiany widoczne są też w Media Manager - wykaz obrazków i katalogów mieści 3 kolumny, zrobiono funkcjonalne 'dymki' w których po najechaniu kursorem na element dostajemy informację o nazwie, wielkości pliku a nawet ilości obrazków w katalogu. Przydatne. Intuicyjniej też rozwiązano upload plików i zakładanie katalogów. Plus.

Dodatkowo pozwolono na tworzenie i zmianę pozycji menu, modułów, kontaktów i podobnych historii. Możemy nawet zmienić szablon i pozycje modułów.

*Wynik*

Walkę *oficjalnych dem* obu systemów wyraźnie wygrywa Joomla - jej demo pozwala na głębsze zapoznanie się z systemem zanim zainstalujemy go sobie na koncie www lub lokalnym serwerze. Mambo odstrasza małą ilością opcji, niedziałającym edytorkiem, brakiem wstępu do managera użytkowników (gdzie prawdopodobnie można zmienić edytorek).

Z powyższych obserwacji wynika niezbicie, że ekipa Joomla przykłada się do pracy i do chwalenia się postępami. Gdybym miał teraz decydować się na wybór na pewno nie dałbym szans Mambo. Ale jako uparty człowiek, ściągnę sobie obie wersje i zainstaluję w swojej "piaskownicy" o nazwie localhost.

*Localhost - to już nie przelewki*

Korzystając z lokalnego zestawu marki "XAMPP http://www.apachefriends... w wersji 1.4.14, z PHP 4.3.11 i MySQL 4.1.12 zaczynamy instalację obu CMS'ów.

Pierwsza strona instalatora jest niemal identyczna. Mamy tam wyliczone konieczne i rekomendowane ustawienia naszych komponentów, razem z czytelnymi napisami że coś nie gra. W Joomla jest jeszcze guzik "Sprawdź ponownie" który przeznaczono widocznie dla ludzi mających przeglądarkę www bez przycisku "Odśwież". Ktokolwiek?

Następne kroki nie różnią się niemal wcale, wszystko idzie jak po maśle.

Pierwsze wrażenie po odpaleniu witryny (frontu) - nowy szablon Mambo i zmiana przykładowej treści rzeczywiście wyszły na plus. Dla nowych użytkowników treść instalowana jako standard jest bardziej pomocna, prowadzi ich po sznurku pokazując jak może zarządzać witryną.

Wchodzimy w edycję zawartości - w obu dystrybucjach edytory działają pod FF1.5 i IE6.0 bez problemów. W obu jest to de facto ten sam TinyMCE 2.0. Jeśli jednak przyjrzymy się uważnie informacjom dostępnym pod ikoną ? (help) okaże się że Joomla zawiera mocno podrasowaną wersję TinyMCE, zaopatrzoną w wiele pluginów: Advanced link, Advanced image, Preview, Search/Replace, Insert date/time, Emotions, Advanced HR, Flash, Tables, Fullscreen. Dzięki nim mamy szersze pole manewru przy wstawianiu obrazków (możemy np. dodać efekt hover, mapę obrazu, widzimy też przykładowy akapit z obrazkiem i jego wyrównaniem), tabel, linków, plików flasha, emotikonek, poziomych linii. Przy dłuższych tekstach przydać się może funkcja znajdź/zamień oraz podgląd artykułu. Wszystko to składa się na wygodę użytkownika końcowego wprowadzającego teksty.

Po chwili zabawy z treścią widać kolejne różnice. Atrybut Alt w obrazkach wstawianych przez {mosimage} nie zapisuje się w Mambo w ogóle. W Joomla nie dość że zapamiętuje poprawnie, to jeszcze dodatkowo możemy obrazek zaopatrzyć w podpis (caption) usytuowany na górze lub dole, z wyrównaniem lewa/środek/prawa i regulowaną szerokością. W Mambo ta opcja jest dostępna - ale tylko jeśli edytujemy treść poprzez panel administracyjny. Jak by mnie kto pytał - niepotrzebne zaciemnianie sytuacji.

Następna różnica - po najechaniu na ikonkę edycji w Joomla wyświetla nam się tooltip z informacjami. Podobny tooltip w Mambo wyświetla się dopiero po wejściu w edycję danego elementu (a w FF1.5 dodatkowo jest ok jakieś 400px w dół i prawo od kursora). Brak przycisku "Zastosuj" w widoku edycji "od frontu" jest kolejny minusem wersji Mambo 4.5.3. Często poprawiając jakiś news sprawdzam sobie zmiany właśnie tym przyciskiem.

Funcja Szukaj na obu serwisach działa poprawnie - to znaczy szuka i w treści artykułów, bazie linków, kontaktach i subskrypcjach rss.

Pora na wejście do Jamy Mastaha, czyli panelu administracyjnego. Widok bardzo podobny, chociaż w Joomla jest kilka ikonek więcej, usunięto też z poszczególnych menu linki do instalatorów (są zgrupowane w jednym menu "Installers"). W Mambo je zostawiono co w sumie jest dla mnie lepszym rozwiązaniem. Co dalej? Global settings - jedyna różnica na korzyść Joomla to podanie offsetu czasu serwera. Małe lub żadne różnice widać w standardowych komponentach. Zmianę zauważymy za to w User Manager - w Joomla każdy może wybrać sobie edytor WYSIWYG lub plain text. W mambotach i modułach znajdujemy te same zestawy. Zaglądając do pomocy widzimy znowu taki sam interfejs i treść, może poza informacjami co jest nowego w najświeższych wersjach. Wchodząc do System Info dowiemy się że pracujemy z wersjami: Mambo 4.5.3h Stable [ Phoenix ] 31-Dec-2005 03:00 GMT oraz Joomla! 1.0.7 Stable [ Sunburst ] 15-Jan-2006 20:00 UTC.

Klikając bezmyślnie w poszukiwaniu jakichś różnic natrafiłem na jedną, wspomnianą nawet w dzienniku zmian Joomla. Otóż chcąc zmienić autora danego artykułu nie możemy w niej wybrać użytkowników o statusie Registered. Jest to poniekąd słuszne, ponieważ zmniejsza to ilość informacji potrzebnych do załadowania do rozwijanego menu służącego do nadpisania autorstwa artykułu. Przy 10 użytkownikach nie ma to może znaczenia, ale przy tysiącu - już tak. Może ktoś zarzuci takiemu rozwiązaniu, że czasem ktoś nie będący autorem chce 'rękoma admina' dodać tekst na stronę? Pudło - oprócz rozwijanej listy jest jeszcze pole do ręcznego wpisania autora (na wypadek gdyby był nim ktoś w ogóle nie zarejestrowany na naszym serwisie, np. Puszkin czy Doda :).

Pora na instalację polskich paczek językowych. Znalazłem odpowiednio wersje "4.5.2 (trzeba się zarejestrować) http://www.joomlademo.pl... i "1.0.1 http://forge.joomla.org/...

Wgranie paczek przebiega bezproblemowo, obie strony mają poprawne kodowanie, czego nie da się powiedzieć o RSS, które jak zwykle w obu przypadkach jest kodowanie ISO-8859-1 co skutkuje krzaczorami. No cóż, bug istnieje od zawsze i jest łatwy do usunięcia więc może to czepialstwo.

Bardziej znamienne jest to, że szukając plików językowych do mambo znajduję je na stronach będących kiedyś polskimi stronami o mambo a teraz mających przedrostek Joomla. Brak plików do 4.5.3 na mamboforge również daje do myślenia - masowy odwrót od Mambo społeczności i developerów niezależnych nie wróży za dobrze produktowi Miro.

Mamy zatem pełen obraz sytuacji jeśli chodzi o kompletnie świeże kopie obu systemów, zainstalowane na lokalnej maszynie. Joomla wydaje się bardziej 'dopieszczona' przez programistów, usunięto więcej bugów, dodano drobne acz przydatne funkcje, i to wszystko. Nie ma praktycznie żadnej różnicy w funkcjonalności obydwu systemów, może z wyjątkiem bardziej rozbudowanych pluginów w edytorze TinyMCE i lepszego media managera w tymże.

Najkrócej mówiąc oba systemy dają nam na początku te same narzędzia i funkcje, czyli:

- dość rozbudowany system edycji i kategoryzowania artykułów
- rózne widoki treści (lista, tabela, blog)
- możliwość rejestracji użytkowników i przydzielenia im ról (z góry zdefiniowanych i nie podlegających zmianom - autor, publisher, manager, admin, superadmin)
- wysyłanie maili do użytkowników (mass mail - bardzo słabo rozbudowany)
- ankiety (b. proste)
- baza linków (z podziałem na kategorie)
- publikowanie swojego rss oraz pobieranie z zewnętrznych serwisów
- zarządzanie bannerami i klientami kupującymi kliknięcia
- statystyki wyszukiwanych słów, odsłon, przeglądarek
- zarządzanie mediami (w Joomla wyraźnie lepsze)
- edytor WYSIWYG (w Joomla bardziej rozbudowany)
- dobry moduł Kontakty
- SEF - krótkie linki (wymagany mod_rewrite)
- SEO - tag title generowany dynamicznie

Z powyższych wynurzeń wynika jeden wniosek - na dziś stawiając stronę od zera zdecydowanie polecam Joomlę. Nie dość, że bardziej dopracowana, to wyraźnie 'pociągnęła' za sobą społeczność, co prowadzi do masowego opuszczania supprotu dla Mambo przez kolejnych developerów. Przekłada się to na brak kontynuacji prac nad komponentami dla Mambo. Często są one w wersjach beta lub RC, a wydań stabilnych po prostu nie będzie. Kryzys będzie się pogłębiał w miarę jak systemy zaczną znacząco się różnić, a developerzy stracą chęć lub motywację do utrzymywania wsparcia dla obu wersji.

Mimo wszystko nie spisywałbym Mambo na straty. Miro niedawno przekazało Fundacji Mambo wszystkie prawa do Mambo, z zastrzeżeniem, że licencja nie może stać się bardziej restrykcyjna. Nowa grupa developerów musi się zapewne 'dotrzeć', nie minęło też wiele czasu od rozłamu. Mambo ma potężne zaplecze i wyraźnie nakreślony rynek docelowy - myślę że to nie ostatnie słowo tego CMS'a. Różnice między rywalami nie są jeszcze duże, a z każdym nowym wydaniem możemy spodziewać się zmian przeważających szalę na korzyść jednego lub drugiego systemu. Jednak moim zdaniem Joomla i Mambo będą powoli dążyły w różnych kierunkach - Joomla w stronę serwisów community, Mambo celować będzie w sektor MSP. Widać już pierwsze nowe komercyjne komponenty do Mambo, czyli coś się na jego scenie dzieje.

Ten spory tekst zamyka pierwszy rozdział mojej rozterki. Zainstalowałem i przetestowałem Mambo i Joomla - wiem już mniej więcej jak wygląda sytuacja. Teraz pora na zebranie się w sobie i instalację komponentów dodatkowych. Jednak już teraz czuję, że Joomla będzie lepszym wyborem dla mojej strony na dziś.

Powyższy tekst poddałem pod dyskusję na forach "joomla http://forum.joomla.org/... oraz "mambo http://forum.mamboserver...

Internet dla nowicjuszy

Internet trafił pod strzechy. Ekspansja neostrady, dostawców lokalnych, radiowego internetu - wszystko to sprawia, że trafia do Globalnej sieci coraz więcej zupełnych nowicjuszy. Dla nich jest ten poradnik.

Postaram się pisać jak najprostszym językiem, ale jeśli natraficie na jakiś trudny termin, proszę, "napiszcie mi o tym klikając w ten link i wypełniając formularz http://palikowski.vel.pl..., a zamieszczę jego definicję.

Dowiecie się z niego jak zaistnieć w sieci, zakładając swoje pierwsze konto e-mail, jak wyszukiwać skutecznie informacje, jak poruszać się po stronach www, jak nie zrazić do siebie innych.

Mam nadzieję, że teksty te pomogą komuś w bezstresowym eksplorowaniu sieci.

Zapiski na Serwletkach

Moja osobista książka tylko do zapisków

Krok po kroku

Pomysł jaki kołacze mi się od dawna po głowie...

A więc, mamy w Polsce kilka milionów użytkowników internetu. Za kilka lat ma być ich kilkanaście. Wśród nich tak naprawdę niewielki odsetek to komputerowi guru - przybywa więc w sieci osób mających blade pojęcie o komputerach, usługach sieciowych itd.

Wiele nowych osób to ludzie starsi, wiele jest też osób młodych z natury niezbyt dobrze sobie radzących z komputerami.

Tak więc jest to rosnąca rzesza użytkowników, którzy nie znają potencjału drzemiącego w systemie operacyjnym, narzędziach i sieci internet, albo nie potrafiąca go wykorzystać.

Takie osoby może chciałyby założyć sobie konto e-mail, bloga, konto w banku elektronicznym, lub skorzystać z innych usług, ale różne bariery przeszkadzają im w tym - zazwyczaj niezrozumiała lub zbyt trudna obsługa danego ośrodka web, lub programu.

Jednocześnie, gdyby ktoś pokazał krok po kroku jak trzeba postępować aby osiągnąć dany rezultat - być może część z tych osób mogłaby skorzystać z programu czy usługi.

Mamy więc całkiem dużą grupę osób z dobrym łączem, potrafiących głównie surfować po www, i być może odebrać e-maila...

Strona o jakiej myślę gromadziłaby bezpłatne poradniki dla bardzo początkujących - prezentujące krok po kroku co trzeba zrobić aby założyć sobie darmowego maila, stronę www, konto bankowe, wykonać prezentację w powerpoincie czy zredagować ozdobną laurkę w wordzie.

Od razu wątpliwość - byłoby to niejako replikowanie pracy wydawców witryny bądź programu, ponieważ zwykle posiadają one jakieś instrukcje, pomocniki itd.

Ale, za pomocą strony możnaby podejść do zagadnień bardziej ogólnie, na zasadzie tutoriala odpowiadającego na pytanie "Co mam zrobić aby...?", niekoniecznie odnoszącego się do pojedyńczego programu czy strony www, a spinającego w całość dany proces czy zadanie.

Jakie widzę plusy takiego podejścia?

1. użytkownik zadowolony wróci na stronę ponownie szukając bardziej zaawansowanej wiedzy.

2. Jeśli strona spełni raz i drugi oczekiwania to dla odwiedzających mogłaby stać się autorytetem, swego rodzaju wyrocznią w temacie komputerów i nowych technologii

3. Zbudowany autorytet można wykorzystać do polecenia usług i produktów partnerów - e-booków, kont bankowych, kont www/mail, gier on-line, książek fachowych - stąd (obok reklam) mogłyby się brać dochody...

4. powstają coraz to nowe usługi, które można opisywać, więc treści raczej nie zabraknie

Jakie są minusy?

1. dużo pracy - na początku ale i później nie zabraknie
2. może nie minus ale opracowanie dobrej formy prezentacji tutoriali - flash, dhtml lub inne (video?)... no i konwencji której trzeba by się konsekwentnie trzymać, żeby nie było zbyt wielkich różnic między jednym a drugim poradnikiem...

Motoryzacja

Auto sprzedam... nieaktualne! :)

Auto sprzedane, ogłoszenie nieaktualne, pozdrawiam!

Bębny Hamulcowe foto

| Obraz: 1 z 2 |
trw_beben.jpg

http://www.auto-swiat.pl...

Przez całe lata w autach stosowano głównie hamulce bębnowe. Teraz występują one najwyżej na tylnej osi
Pierwszych kilkadziesiąt lat XX wieku to okres, w którym w dziedzinie samochodowych układów hamulcowych niepodzielnie panowały hamulce bębnowe. System opatentowany w 1902 roku przez Louisa Renault miał zalety zapewniające mu popularność przez długie lata. W porównaniu ze stosowanymi wcześniej hamulcami klockowymi, działającymi bezpośrednio na obręcz koła lub oponę, zapewniały znacznie większą skuteczność i trwałość. Były również znacznie pewniejsze w działaniu od hamulców taśmowych. Swoją nazwę hamulec bębnowy zawdzięcza bębnowi przytwierdzonemu do piasty, obracającemu się razem z kołem. W jego wnętrzu znajdują się szczęki hamulcowe oraz poruszający je rozpieracz. Elementy te nie obracają się, lecz są przymocowane do tarczy nośnej umieszczonej nieruchomo względem osi. Podstawową zaletą odróżniającą hamulce bębnowe od np. hamulców tarczowych są małe siły potrzebne do ich uruchomienia. Wynika to z tzw. efektu samowzmocnienia. Na czym polega to tajemnicze zjawisko? W momencie dociśnięcia okładzin hamulcowych do bębna siły rozkładają się tak, że szczęki dopychane są również pod wpływem momentu obrotowego powstającego w wyniku ruchu koła. W zależności od konstrukcji mechanizmu poruszającego szczęki efekt samowzmocnienia może spowodować nawet sześciokrotne zwiększenie siły hamowania w porównaniu z siłą nacisku wywieraną przez pompę hamulcową. Dzięki temu w mniejszych autach wyposażonych wyłącznie w hamulce bębnowe nie trzeba było stosować układów podciśnieniowego wspomagania. Dużo zalet, jeszcze więcej wad Duża powierzchnia okładzin ciernych sprawia, że w porównaniu z klockami hamulcowymi w hamulcach tarczowych są one trwalsze. Niestety hamulce bębnowe mają również sporo wad, które sprawiają, że ostatnio konstruktorzy stosują je najwyżej przy kołach tylnych. Przede wszystkim znacznie więcej ważą od hamulców tarczowych. Powoduje to wzrost tzw. mas nieresorowanych, a to bardzo źle wpływa na prowadzenie auta. W dodatku z racji swojej konstrukcji hamulce bębnowe cechuje wrażliwość na przegrzanie. Ukryte pod bębnem okładziny cierne bardzo słabo odprowadzają ciepło powstające w trakcie hamowania. O ile w przypadku osi tylnej, której hamulce są z zasady dużo słabsze, nie ma to dużego znaczenia, to przy kołach przednich intensywnie eksploatowanego auta rozwiązanie z hamulcami bębnowymi na pewno nie zda egzaminu. Hamulce tarczowe wymagają znacznie większych sił do uruchomienia, jednak przy dużym obciążeniu są skuteczniejsze. Znacznie łatwiejsza jest też ich obsługa warsztatowa. Hamulce bębnowe są bardzo podatne na zabrudzenie lub zawilgocenie. W przeciwieństwie do hamulców tarczowych nie oczyszczają się samoczynnie w czasie jazdy.

Octavia 2 1.9 TDI - różne linki i informacje

póki co pusto, tematy do odszukania/załatwienia

1) instrukcja do skody,
2) kody wyposażenia,

kupowanie auta - linki

http://podol.otomoto.pl/ - poleca Zbinol
607102575 - Mateusz - poleca Łukasz Sz.

KOMISY LEGNICA
http://katalog.pf.pl/Leg...

Dealerzy
IMPWAR (Dacia, renault, nissan) RZESZOTARY Tel.: 076 857 05 20
UL.SŁOWIAŃSKA 23/25 59-300 LUBIN Tel.: 076 8444551

Artykuły
dacia sandero testy/recenzje - http://www.autogaleria.p..., http://autosalonpomorski..., http://www.auto-swiat.pl..., http://www.autogaleria.p...,
http://www.auto-news.pl/...

bagażniki - fiat, kia, focus, golf, http://www.autoinfo.pl/a...
benzyna czy diesel - http://www.motofakty.pl/...
raporty awaryjności dekra - http://www.uzywane.mojea...
Fabia - http://moto.pl/MotoPL/1,...
fabia silniki - http://www.autocentrum.p...
fabia 1.9 tdi - http://www.motoforum.pl/...
testy różne - http://motoforum.pl/drup...
dacia logan - http://www.autoinfo.pl/a...
dacia logan mcv - http://www.motogazeta.mo...

OFERTY
http://gall_icm.otomoto....
http://www.otomoto.pl/in...
http://www.autogielda.pl...
http://www.autogielda.pl...
http://www.autogielda.pl...

Silniki
https://spreadsheets.goo...

Konfiguratory/kalkulatory
http://www.dacia.pl/gama...
benzyna czy diesel - http://www.autocentrum.p...
lpg czy diesel http://www.technikajazdy...

Wielu autorów jeden serwis

tematyczne serwisy - IT, kultura, komiksy, dowolne - mają to do siebie że:

# *aby odnieść sukces* potrzebują wielu dobrych autorów
# aby autor chciał pisać trzeba go zachęcić, najlepiej finansowo
# aby to zrobić, trzeba mieć kasę
# aby mieć kasę serwis musi na siebie zarabiać
# niestety - serwis zaczyna zarabiać dopiero jak stanie się bardzo popularny i *odniesie sukces*

To sprawia, że autorzy zwykle nie zarabiają nic i wolą publikować swoje materiały na blogach i stronach domowych, które nie dość że mało odwiedzane to ich wygląd psują reklamy i linki partnerskie, bo przecież autor by chciał zarobić :)

Dzięki temu strony tematyczne mają małe szanse sukcesu - bo mało kto daje się skusić wizją zarobku za rok czy dwa...

Co z tym fantem?

*rozwiązanie A*

Każdy autor dostaje możliwość wyświetlenia w/nad/pod swoim artykułem *SWOICH* linków, reklam, adsense itd.

W ten sposób może liczyć na zysk pochodzący z artykułu umieszczonego na portalu który ma szanse odnieść sukces

minus jest taki, że nie każdy autor chce zapisywać się do PP... wolałby gotówkę na ławę :)

*rozwiązanie B*

autor pisze artykuł a reklamy wyświetlane przy jego artykule generują przychód, z którego ileś % (możliwie dużo, np. 70) trafia na jego osobiste konto.

Rozwiązanie o tyle trudne, że cała zabawa z nadzorem PP spada na admina witryny - on musi pozakładać konta itd.

Ewentualnie konto PP będzie jedno na witrynę ale wtedy trzeba wyłuskać z których stron pochodzą zyski (czy to możliwe w każdym PP?)

*mix*

oczywiście można dać autorowi możliwość wyboru - albo zgadza się na prowizję od zysków z PP strony, albo podaje swój własny kod, który wyświetli się przy jego artykule.

być może zwabiłoby to bardziej zaawansowanych userów, mających swoje PP i strony ale nie otrzymujących satysfakcjonujących zysków ...

basoofka 2007

Nowa basoofka. Przemyślenia, zapisy rozmów, maili itd.

1-szy Czat z Kapralem

08:54 kapral@basoofka.net: joł joł siemano :D
08:55 wlasnie siedze se w pracy, a rozumiesz przezes pojechal do niemiec
no i dzisiaj bede mial raczej mega luzy
:}
ej a ten googletalk jakos sie kompatybilizuje z innymi komunikatorami?
mnie: ale bania... ci z google powinni zrobić basoofkę
spoko a nie masz w pracy tlena czy gg ?
08:56 kapral@basoofka.net: no w sumie mam tlena ;o
znaczy za chwile moge miec ;D
no w sumie wiesz
skoro google jest za darmo
to moze sie zgodza zrobic nam basoofke
za darmo no nie
:D
mnie: nom... jasne
08:57 kapral@basoofka.net: ::D:D:D
mnie: a w ogóle to ty zainstalowłeś sobie gtalka tak?
kapral@basoofka.net: wiecej optymizmu!
tak
no wczoraj mowiles w mailu
mnie: a ja piszę do ciebie wprost z gmaila
kapral@basoofka.net: ze przez google moglibysmy pogadac
;o
jakto? :D
z chatu gmail?
mnie: no właśnie takto
tak
kapral@basoofka.net: az musze to sprawdzic
mnie: tam jest opcja rozmowy z siecią gtalk
08:58 kapral@basoofka.net: w ktorym miejscu?
hahah znalazlem lol
mnie: no widzisz
kapral@basoofka.net: ej a to dziala bez niczego?
mnie: i się zastanawiam czy ty musisz mieć tego gtalka w ogóle
kapral@basoofka.net: no wlasnie
tez sie zastanowilemt eraz
mnie: czy wystarczy że jesteś do skrzynki zalogowany... ale chyba nie
ale spróbuj
kapral@basoofka.net: no to czekaj, wylacze gtalk
hm
08:59 jestem dalej :D
LOL jaka animacja emotikon
mnie: a skąd piszesz tera? z gmaila już?
kapral@basoofka.net: tak
ze skrzynki gmail
mnie: hehe nieźle
kapral@basoofka.net: a jak ty sobie opis zrobiles? ;o
o juz widze
:D
mnie: a ja zaproponowałem to bo sądziłem że zablkokowali ci gg i tlena i że może gmaila przeoczyli
09:00 kapral@basoofka.net: nie nie
ja mam cos z ircem problemy tylko
z niektorymi serwerami, co jest dziwne
ale tak to mam poodblokowywane
a przez skype nie porozmawiam bo po prostu nie mam tu sprzetu do tego
mnie: spoko
mam jeszcze z 40 minut około
09:01 potem robota mnie czeka
oczekuje
kapral@basoofka.net: :O
mnie: grzebałem w drupalu trochę, posprawdzałem sporo modułów przydatnych
np powiadomienia o komentarzach itp
kapral@basoofka.net: wczoraj dostalem bugmsg od usera jednego
09:02 otoz w komentarzach
juz moment
powiem ci o co chodzi
w komentarzach odnosnik do profilu jak wyslal gosc czyli Wysłane przez: Anonymous zeby byl sam tekst, bo tak to przechodzi do nieistniejacego profilu.
09:03 mnie: oszfak ktoś odkrył kompresor kody :D
na forum
kapral@basoofka.net: widzialem :D
mnie: powiem szczerze że nie chce mi się bugów naprawiać nawet w mdpro :)
09:04 kapral@basoofka.net: ;}
mnie: wolę posiedzieć nad drupalem i jak najszybciej go przystosować
kapral@basoofka.net: to kiedy planujemy przesiadke na drupala? ;o
hm ok
to jak z czyms jest motyw, wiesz, zeby potestowac itd.
no to mow
mnie: spoko
09:05 jak trochę uporządkuję tam to ci zapodam parę tematów
kapral@basoofka.net: dobra
09:08 mnie: taki jeszcze mam pomysł
na dodanie ocen tematów i użytkowników
09:09 kapral@basoofka.net: ;o
w sensie ich pomocnosci
i aktywnosci?
mnie: tzn user czyta dany temat i uznaje że jest przydatny - klika w 'thumbs up' taką ikonkę np
jak uzna że temat przerodził się w offtop i nic nie wnosi - thumbs down
09:10 kapral@basoofka.net: :}
no to jest dobry pomysl
a skoro drupal daje takie mozliwosci
to czemu nie ;o
mnie: moduł jest do głosowania nad treścią
tylko nie wiem jeszcze co zrobić jak będzie temat z offtopem ale przydatny :D
09:11 zresztą obaczymy co to z tego będzie
kapral@basoofka.net: ;D no bo wiesz, uzytkownicy moga tak to zinterpretowac, ze nie beda glosowac nad przydatnoscia tematu, tylko nad tym, czy im sie podoba czy nie
a to nie to samo :D
09:12 ej ;O
moze my dla basoofki
tez napiszemy taki komunikator? :O
:D:D
ze zalogowani uzytkownicy beda sobie mogli tak rozmawiac lol
:D
09:13 mnie: no to sazhoutbox jest po to... chyba że na priva jeszcze żeby mogli
09:14 właśnie patrzę na ten partnerski program
blinka
i jest tak
kapral@basoofka.net: ?
mnie: żeby mieć możliwość zrobienia nielimitowanej ilości aliasów pocztowych
kapral@basoofka.net: no?
mnie: to by trza zapłacić 79+vat rocznie
09:15 do tego 10 stron www niezależnych możnaby hostować
kapral@basoofka.net: ;o
no wiesz, jak sie zbierze wiecej pałermemberow
09:16 to sie mozna nad tym zastanowic
bo przedstawilem lodziowi po krotce w tajemnicy nasz pomysl
no i on uznal ze fajna sprawa
i on potencjalnym powermemberem tez jest
mnie: ale na początek żeby nie wtopić niepotrzebnie kasy myślę że możnaby kupić pakiet za 59+vat, w nim 25 kont pocztowych by było i 5 stron - myślę że przez rok więcej nam nie będzie trzeba
09:17 ale teraz pytanie zasadnicze
czy 120zł+72zł(pakiet kont)+28zł(domena) = około 230zł
09:18 czy się wyrobimy z kasą za rok
kapral@basoofka.net: 230/20
mnie: zakładając że power membersów byłoby 20
kapral@basoofka.net: ile to wychodzi?
105 zl?
mnie: 12 zł za rok około
kapral@basoofka.net: mniej
y lol
no wlasnie ;
:D
09:19 no to 12 zl mysle, ze zbierzesz od uzytkownikow
tak co pol roku
mnie: tak więc zakładając że 20 osób zdecyduje się zapłacić rocznie 12-15 zł za sam alias pocztowy jako pomoc dla basoofki
09:20 i jeszcze może kogoś się naciągnie na hosting powiedzmy 20-30zł rocznie... sądzisz że znajdą się chętni?
kapral@basoofka.net: no
mysle ze tak
09:21 tylko trzeba sie z tym spinac
i zrobilbym tak te 15 zl na pol roku
a nie na rok
mnie: czy ja wiem... dla wielu to będzie mało
tzn dużo
kapral@basoofka.net: no dobra
ale troche ludzi juz mamy
przekonanych do tej idei
a 15 zl raz na pol roku
09:22 RAZ NA POL ROKU, podkreslam
to nie jest duzo :D
mnie: dużo ponieważ
ludzie swój rozum mają - a jak ktoś ma podejrzenie że nie daj boże basoofka zarabia na tym to nie zapłaci
z czystej zawiści
kapral@basoofka.net: dobra
ale stary, olewamy takich ludzi
sa ludzie, ktorzy sa do idei basoofki przekonani
09:23 zobacz - kilka osob wplacilo
i wplaciloby wiecej
gdyby nie fakt, ze bardzo szybko postawilismy basoofke na nowym serwerze
tzn ty postawiles :P
mnie: ale pomyśl tak
kapral@basoofka.net: i to bylo wiecej niz 15 zl na osobe
jakby to podliczyc
mnie: jak damy 15zł.pół roku zapisze się 10 osób
kapral@basoofka.net: i to w ciagu tygodnia
09:24 ej mysle ze troche tragizujesz
mnie: poczekaj
daję przykład
jak damy 15zł za ROK - zapisze się 30 osób
kapral@basoofka.net: bo pol roku to duzo czasu
jezeli ustawimy tez jakies dyskretne powiadamianie
no dawaj
mnie: po prostu lepiej jest na początku zebrać dużą grupę userów
09:25 im taniej tym lepiej
kapral@basoofka.net: rozumiem
mnie: i ich przyzwyczaić
kapral@basoofka.net: w sumie masz racje
mnie: do wygód
kapral@basoofka.net: :D
tak tak
masz racje :D
mnie: do aliasu, do dodatkowych funkcji
a potem, za rok, dwa
kapral@basoofka.net: w sumie jak o tym pomyslalem
to bardzo slusznie
mnie: lekko podnieść stawki, do 19zł za rok
nie ma co być pazernym bo to się nie opłaca
kapral@basoofka.net: no to prawda
ja bym zrobil 10 zl co pol roku
09:26 tylko mowie
trzeba do tego zrobic inteligentna i dyskretna propagande
przy czym na poczatku te 15 zl na rok
ma sens, tutaj racja twoja
mnie: o wiem!
kapral@basoofka.net: ?
09:27 mnie: przez 3 pierwsze miesiące 15zł, ale z wyraźnym przekazem że po tym okresie będzie już 20zł za rok - co ty na to?
i będziemy kryci
nie będzie że podnosimy stawki pod koniec roku tylko od początku świadomość będzie
że kupując teraz za 15zł za rok zapłacisz więcej
kapral@basoofka.net: ale 20 zl na rok, tak?
mnie: 20 czy 25zł
09:28 kapral@basoofka.net: no to ja bym tak zrobil od wrzesnia do grudnia
a od stycznia juz 20 zl
za rok
łodujufink?
mnie: uhm - spoko
kapral@basoofka.net: zeby ludzie mieli wiecej czasu:}
mnie: ok teraz jeszcze umowa - ci co zapłacili na serwer mają gratis pół roku, może rok?
09:29 kapral@basoofka.net: hmmmm
a jak to wygladalo
po ile ludzie wplacili?
mnie: poczekaj
kapral@basoofka.net: bo wiesz, mi to wisi, ja to i tak czyn spoleczny zawsze
daje kase bo daje :D
mnie: może po prostu dać tyle im czasu ile wpłacili
albo nie
damy im pół roku bo to jednak jest tak że zbieraliśmy na serwer
kapral@basoofka.net: :D
09:30 no
mnie: nie, bo chodzi o to, że
kapral@basoofka.net: ja bym dal do konca roku
mnie: ci co wpłacili są głównymi naszymi typami na tych co sobie przedłużą te power konta
kapral@basoofka.net: no to prawda
09:31 mnie: więc może tak - do końca roku, i przedłużenie po cenie niższej czyli 15zł jeszcze
żeby byli jakoś potraktowani lepiej
kapral@basoofka.net: dobra
nie no jasne
mnie: ok, następna sprawa
kapral@basoofka.net: chociaz to 15 zl to nie jest taki powazny profit
posluchaj
ja mam pomysl :D
mnie: trzeba by jakoś przejrzyście zrobić finanse
09:32 jakiś system rozliczeniowy najlepiej automatyczny
kapral@basoofka.net: mhm
mnie: i albo założyć konto tak aby można było do niego dać dostęp kilku osobom (myślę rozwojowo jak przejdziemy na emeryturę)... albo coś wykombiunować
09:33 kapral@basoofka.net: hmhmhmh
mnie: tzn ja to widzę tak, że by się postawiło jakiś skrypcik który by na maila przypominał miesiąc przed końcem abonamentu i userowi i adminowi
kapral@basoofka.net: no to i tak bedzie sie tym czlowiek musial zajmowac
booooooooo tych power juzerow
09:34 na pewno nie bedzie az tak duzo
zebysmy nie mogli tego ogarnac
zeby zatrudniac do tego komputer - wiadomo, do samej obslugi trwania abonamentu
moglibysmy zrobic jakis skrypcioch
ale ustawianie power userow, to wszystko nasza brocha
mnie: no mi chodzi właśnie o przypominanie głównie
09:35 kapral@basoofka.net: no to mysle ze nie bedzie z tym problemu ;o
mnie: a już konfiguracja to oczywiście osobiście
kapral@basoofka.net: sluchaj
ja na taki pomysl wpadlem
mnie: no?
09:36 kapral@basoofka.net: ci userzy ktorzy teraz wplacili
maja do konca roku power userow
a pozniej 10 zl
ci, ktorzy wezma w tym roku power usera
za 15 zl
nastepny rok tez za 15
a cala reszta, 20 od nowego roku
łodujufink?
mnie: hmm spoko
kapral@basoofka.net: to spowoduje, ze ci ktorzy teraz sa power userami
09:37 beda chcieli byc nimi dalej
mnie: uhm - jestem za
09:38 kapral@basoofka.net: tylko mowie, nie wiem na ile ci to sie szybko uda
bo to by bylo fajnie
jakby basoofka na drupalu ruszyla powiedzmy od poczatku wrzesnia
wtedy to by sie najbardziej kupy trzymalo, moim skromnym zdaniem
09:41 mnie: http://www.inteligo.pl/i... to byłoby fajne otworzyć taki rachunek sobie ale jeśli na koncie nie ma 99zł minimum to by leciało 5zł miesięcznie opłaty
więc widze takie rozwiązania
kapral@basoofka.net: hmhmhmhm
a mbank?
09:42 tam nic nie trzeba placic
bo my srednio mozemy sobie pozwolic
na konto z ktorego beda uciekac pieniadze
bo kazde 5 zl dla nas sie liczy
09:43 mnie: a) zostajemy przy koncie tym moim i ja prowadzę wszystkie operacje b) znajdziemy całkiem darmowe konto (ale takich nie ma) c) włożymy tam wspólnie po 50zł jako wkład początkowy tylko po to żeby nie uciekało
09:44 kapral@basoofka.net: mbank jest darmowy men
mnie: do punktu b - nas interesuje głównie brak kosztów za prowadzenie niezależnie od salda i jak najmniejszy koszt przelewu na zewnętrzne konto bankowe
kapral@basoofka.net: mbank - 0 zl oplat, 0 zl za prowadzenie konta :D
mnie: ok ale mają wspólne konta?
09:45 kapral@basoofka.net: w sensie?
mnie: i o jakim koncie mówisz ?
kapral@basoofka.net: czy dwoch uzytkownikow moze miec dostep do jednego konta?
no mowie o eKONTO
mnie: no wspólne w sensie że kilka osób ma dostęp
kapral@basoofka.net: jest taka opcja, tylko nie wiem ilu uzytkownikow moze byc jednego konta
maksymalnie
09:49 mnie: to dowiedz się czy się za to dodatkowo nie płaci i czy jest opcja zmiany tych osób któe mają dostęp
09:50 na przyszłość
kapral@basoofka.net: ok
musze to sprawdzic
bo w ogole mam konto mbanku
i generalnie tam jest taki motyw
mnie: ja się zawijam powoli, mam robotę, ale może jeszcze się pojawią
?
kapral@basoofka.net: ze dla dwoch osob takie konto mozesz zalozyc bez najmniejszego problemu
no dobra
to jak cos to pisz sms
bo ja nie wiem, czy bede caly czas przy kompie
mnie: ok
puszczę ci sygnał
kapral@basoofka.net: dobra
09:51 mnie: bo mam już 20zł przekroczony limit na komórce
kapral@basoofka.net: to milej pracy men :}
mnie: seeya
kapral@basoofka.net: :D

Basoofka Pro - opis i cennik kont pro

Konto pro na basoofce miałoby zachęcić ludzi do składania danin na serwer. Po wpłaceniu pieniążków ludzie by dostawali następujące profity:

* wyróżnienie nicka kolorkiem pro
* dożywotnio wyróżnienie nicka kolorkiem post-pro :)
* w profilu informacja o tym że jest/był sponsorem
* skrzynkę mail i adres mailowy w domenie basoofka.net,
* możliwość zamieszczenia na basoofce swojej mini-stronki (coś ala CV basowe bardziej rozbudowane, z grafiką, może nawet próbkami mp3?)
* większy limit na załączniki do postów na forum?
* możliwość wrzucenia większych fotek do galerii?
* możliwość wyboru szablonu bloga osobistego
* do wykorzystania jakieś przekierowanie www (np na swoją stronkę CV na basoofce lub zewnętrzną)

Do tego bym chciał dodać wersję pro.plus czy jakoś podobnie, skierowaną do takich ludków co by chcieli wykorzystać potencjał basoofki do promocji swoich usług i produktów. Tu już chyba by trzeba było negocjować indywidualnie, ale myślę że za 2x wyższą opłatę niż zwykłe konto moglibyśmy już dawać

* stronę www (około 100MB+miesięczny transfer z 200MB),
* konto ftp
* dodatkowy mail
* hosting domeny/subdomen
* wyróżnienie ogłoszeń typu kupię/sprzedam na forum
* ileśtam odsłon bannera?

*CENY*

pierwsze konto PRO, 6 miesięcy - 10zł
przedłużenie o 6 miesięcy - 15zł

pierwsze konto PRO, 12 miesięcy - 15zł
przedłużenie konta o 12 miesięcy - 20zł

pierwsze konto PRO, 24 miesiące - 30zł
przedłużenie o 24 miesiące - 35zł

Działy strony

h4. STRONA GŁÓWNA

Ma ona pełnić 2 funkcje.

1 to miejsce powitalne - dla nowych użytkowników, być może w formie specjalnego mini-FAQ, i wyliczeniem najważniejszych działów strony. to miniFAQ powinno zajmować dosłownie kilka wierszy txtu i ikon... musi mieć wyrżniający się element graficzny (np. znak ?) który później będzie widoczny na każdej stronie a kliknięcie w niego przywróci widok faq

2 funkcja to miejsce startowe dla osób które mają basoofkę w zakładkach - czyli ma przekazać informację *co się zmieniło od mojej ostatniej wizyty*

dlatego główną częścią będzie widok aktywnych wątków - nie tylko z forum ale ze wszystkich segmentów. Dodatkowo miejsce na newsy, najnowsze blogi, zdjęcia, użytkowników...

baza bassmanów - link do wyszukiwania, (patrz BB, poniżej)

trochę odgapić z talkbass i activebass:

# supporting member - thank you
# menu w formie łatwej do zmian (vertykalne bez bajerów)
# informacje na górze strony (czyli to minifaq) zmieniające się w zależności od działu oraz tego czy user napisał już swój pierwszy post, komentarz itd...)

h4. ARTYKUŁY
B.Ważny dział na stronie z której ludzie chcą przede wszystkim czerpać wiedzę o graniu na basie!

* newsy
* wywiady
* testy
* recenzje
* reportaże
* ćwiczenia praktyczne
* podstawy
* zapowiedzi
* sylwetki

h4. BAZA BASSMANÓW

powrót do korzeni - czyli lista z możliwością wyszukiwania, sortowania, filtrowania.

Na głównej stronie jakiś link do wyszukiwania (albo pole/lista rozwijana z opcją szukaj bassmana w [miasto]) - to byłby ukłon w stronę muzyków szukających basisty do składu.

h4. FORUM

Główne miejsce dyskusji

h4. PLIKI

download - czy potrzebny? może zamiast niego linkownia a w niej linki do programów (stron domowych)

h4. GALERIE

zdjęcia z koncertów, sprzęt, osoby, userzy, moblogi

h4. LINKI

Tu bym stawiał na rozbudowaną bazę linków, z łatwym dodawaniem, zgłaszaniem zepsutego linku itd... może cykliczne sprawdzanie na błąd 404? Strony

* producentów
* dystrybutorów
* zespołów/osobiste
* programów komp. do domowego studia
* basowych stron
* perkusyjnych stron

h4. BLOGI

Basowe pamiętniki. W wersji pro z wyborem szaty graficznej.

Poziomy zaawansowania, oceny treści

Na basoofce sporo być powinno ćwiczeń, porad technicznych itd. Dobrze byłoby jakoś podzielić te segmenty względem trudności/poziomu zaawansowania.

Jak ustalić czy dany artykuł mieści się w grupie 'łatwe', 'średnie', 'trudne', 'zaawansowane' itd?

Można dać autorowi i możliwość samodzielnego wyboru, a moderatorowi weryfikacji, ale to imo za mało. Autor może być profesjonalistą i zaliczy swoje ćwiczenie do poziomu łatwego, a moderator - lub admin palik, nie grający od wieków - zaliczy to samo do poziomu extremal :)

A więc może oceniać nie tylko jakość segmentu, ale też poziom jego zaawansowania? Po wystawieniu oceny przez 5-10-15 osób byłoby to już jakoś miarodajne, uśrednione - ale właśnie, czy nie za bardzo uśrednione (syndrom - wszystkie ćwiczenia w końcu trafią do przegródki średniotrudne)

Może kompromis - każdy segment ma poziom trudności wystawiony przez autora, ale też ma średnią ocenę użytkowników?

UPDATE:przeczytać "Slope One Algorytm http://en.wikipedia.org/..., sprawdzić "Content Recomendation Engine http://groups.drupal.org...

Profile Użytkowników

Jeden z ważniejszych elementów platformy. Basoofka ma być skoncentrowana na użytkownika. Użytkownicy powinni tworzyć katalog bassmanów, z możliwie dokładnym przeszukiwaniem typu:

* Bassmani ze Śląska
* Lutnicy z Krakowa
* Grający Rocka z Wrocławia

i tak dalej

Trzeba przemyśleć ilość i rodzaj pól dostępnych przy:

1. rejestracji (tylko najważniejsze pola)
2. edycji profilu (wszystkie pola)
3. wyświetlaniu "listy użytkowników http://basoofka.net/2007...
4. wyświetlaniu "strony profilu http://basoofka.net/2007...

Ad.2 - ważne jest też podzielenie pól na kategorie, przykładowo:

Dane osobiste (wiek, płeć)
Dane kontaktowe (maile, gg, tlen, telefon)
Dane Basowe (Sprzęt, ulubieni bassmeni)
Dane do CV (zespoły, umiejętności, edukacja, zainteresowania)

Na "publicznej" stronie profilu mogłyby się znaleźć np.:

- zdjęcia (np. losowe x fotek z osobistej galerii),
- dane kontaktowe, formularze do maila/gadu/tlena/skype
- wersja pro = mp3 (idealnie byłoby ze zintegrowanym playerem ala myspace)
- x ostatnich postów/koomentarzy
- x otrzymanych komentarzy (guestbook?)
- Skrót Bio+link do Muzycznego CV

Muzyczne CV widzę jako osobną stronę do pokazania w momencie kiedy dany user szuka pracy - mógłby podać tam w jakich kapelach grał, ile czasu, jako kto...

*Mała uwaga* - być może to Muzyczne CV to jest pomysł na stronę osobną całkiem? Taka wyszukiwarka muzyków?! AFAIK nie ma czegoś takiego?

bullet time

opowiadanie w klimacie near future. sceny z życia podstarzałego informatyka, który dawno stracił tempo i nie jest w stanie dotrzymać kroku młodszym kolegom po fachu, korzystającym z najnowszych interfejsów maszyna-człowiek. coraz częściej korzysta on z bullet time, przełączając się nań zaraz po pracy, podczas gdy młodsze pokolenie żyje ciągle w "normal time" albo nawet "FF time"

bullet time to czas odmierzany w "starym normalnym tempie", takim aby mózg mógł odpocząć od "normal time" i "fast forward (FF) time", obowiązującego podczas pracy w korpo. Normal time to tempo jakie jest wymagane podczas całego dnia pracy. Czas jest odmierzany co do sekundy, każdy moment jest przypisany jako koszt do konkretnego MPK'a; komunikacja przebiega za pomocą zestawów do konwersji myśli w zapis cyfrowy, dzięki czemu rozmowy telefoniczne są prowadzone w FF time i trwają kilka sekund. Kilkuminutowe spotkanie może przynieść efekt ustalenia tego co kiedyś trwałoby wiele godzin. Każda sekunda jest rejestrowana i może zostać przywołana - cały czas pracy jest "notatką", więc każdy bardzo uważa na to co mówi. Jednostki nie nadążające za postępem i nie nabywające nowej wiedzy są eliminowane. Każda wypracowana standardowa procedura jest zapisywana do pseudo-zbiorowej świadomości zwanej bazą wspólnej wiedzy.

nasiadówka

Rysio miał właśnie zająć się konfigurowaniem nowej chmury obliczeniowej dla klienta, kiedy firmowy komunikator zaćwierkał w ustalony sposób. "Znowu to samo" jęknął zrezygnowany i obserwował na ekranach, jak wszystkie jego zlecenia zmieniają status na żółty. "Jeśli to potrwa dłużej niż 4 minuty nie wyrobię się z audytem dla StarAlliance". Zlecenie pulsowało ostrzegawczo, ale nieoczekiwana narada miała wyższy priorytet. System najwyraźniej obliczył, że potencjalne korzyści skompensują ewentualne kary umowne.

W obszarze narady pojawiały się kolejne avatary. Ekipa z trzeciego jak zwykle stawiła się w komplecie i równocześnie, pod banderą swojego brygadzisty. Szczury serwerowe rechotały w kącie wymieniając niezrozumiałe piski i sygnały. Rysio zalogował się na swoim zwyczajowym miejscu, obserwując jak pojawiają się kolejni - analitycy, dyrektorzy, prawnicy i reszta biurowca. Na końcu jak zwykle stawili się

genialne pomysły na biznesy, które przyniosą mi forsę i szczęście :)

Czyli te wszystkie pomysły, które moja żona kwituje zdaniem "a ty znowu swoje" :)

1) crowd testing - platforma na której twórcy stron www mogą określić jakiś budżet (np. 50zł) i poprosić użytkowników o przetestowanie (wg pewnego scenariusza) swojego serwisu i opisanie swoich odczuć. Po osiągnięciu założonej liczby testów jego wyniki (komentarze użytkowników) byłyby oceniane przez zamawiającego (np. lepsze i trafniejsze komentarze otrzymywałyby wyższą notę). Następnie system rozliczałby budżet (50zł) na poszczególnych uczestników testów - ci lepsi, staranniejsi, wyżej oceniani dostawaliby większą kaskę - czyli byłaby większa motywacja do solidnego testowania.

2) drive-in shopping. Siedzę w pracy i mam w perspektywie zakupy w tesco - tłumy ludzi, parking daleko od wejścia, skwar, pot, krzyk. Ale zaraz, jest przecież megatotalny drive-in shop internetowy, w którym wyklikuję co mi potrzeba, płacę przelewem i o ustalonej godzinie zgłaszam się do okienka jak w MacDrive, podaję numerek a torba z zakupami ląduje w bagażnik.

Dlaczego to by się sprawdziło? Wydaje mi się, że cała ta energia wpakowana w bieganie po sklepie, wybieranie produktów, stanie w kolejkach, jest niezoptymalizowana i można by ją poukładać - fachowcy wybierają i pakują towar, pani w okienku go wydaje, a proces wybierania realizujemy z fotela przy kompie. Dostawy do domu również można by przy tym zrobić oczywiście.

3) interVAG - coś dla warsztatów samochodowych. Zamiast kupować drogie urządzenie diagnostyczne dostają w dzierżawę jakiś duperszwanc na bluetooth, który śle za pomocą gprs dane ze złącza diagnostycznego do centrali, gdzie dane są przetwarzane i odsyłane na komputer w warsztacie.

4) zestaw ministronek z reklamami - jako stałe pasywne źródło dochodu, małe (3-10 podstron) serwisiki z dużą ilością txt o jednym temacie - np. poszczególne procesy ITIL, BO, HPOVSD, ceny i zycie w polsce, Wtyczki webmastera do ff i tak dalej. Na każdej ministronce strona główna z zalinkowanymi rssami i podstrony z artykułami, plus reklamy powtykane umiejętnie w treść i menu.

5) e-instruktorzy - czyli model z kursu na prawo jazdy przeniesiony na naukę korzystania z windowsa, office, budowania stron, cms. System byłby platformą za pomocą której instruktorzy mogliby szkolić adeptów z różnych dziedzin. Struktura systemu:

Użytkownicy - Konta firmowe (np. KGHM o/COPI), które można podzielić na Grupy (np. Dział programistów web, redaktorzy portalu) i do których można przypisać użytkowników.

Kursy podzielone na obszary. Każdy kurs zaczyna się od testów wstępnych (podział userów na mniej i bardziej zaawansowanych w danym obszarze). Po testach jest etap zapoznawania się z materiałami teoretycznymi, wykładami na video (z możliwością zadawania pytań).

Materiały i wykłady dla początkujących byłyby nieobowiązkowe dla osób które wykazały się na testach wstępnych (oszczędność czasu i przepustowości łącza).

Następnie część indywidualna. Każdy kursant ma do dyspozycji określoną liczbe godzin z instruktorem sam na sam. Współdzielony pulpit, własne środowisko do nauki i zabawy z tematem.

Na koniec test zaliczający kurs i w razie niepowodzenia oferta na dodatkowe godziny z instruktorem (informacje o wynikach testów miałby również kierownik pracownika i opiekun konta firmowego w razie niepowodzenia). Dostęp do materiałów teoretycznych przez 3 miesiące od ukończenia kursu, materiały wideo na życzenie wysyłane na dvd (płatne).

6) serwis typu helpdesk dla mieszkańców wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni. proste narzędzie do grupowej pracy nad usuwaniem awarii, zgłaszaniem problemów, dyskusjami o rozwoju, remontach... plus ew. usługi jakieś

7) multimapa - serwis pokazujacy mapy google z nałożonymi warstwami z innych serwisów - quype, wikipedia, gastronauci i 1000 innych....

8) polecone - serwis który gdyby go zrobić porządnie mógłby stać się źródłem reputacji sieciowej. użytkownicy mieliby kilka poziomów powiązań i zaufania i polecaliby sobie produkty, usługi, fachowców, miejsca itd. Siła polecenia zależałaby od tego czy polecającym jest ktoś nam znany, czy mu ufamy, ile jeszcze osób to poleca itd. Opinie osób nieznajomych albo nie połączonych z naszymi znajomymi nicią wyższego niż standardowe zaufanie byłyby ignorowane. Reputacja zdobyta na poleceniach mogłaby zależeć też od skali projektu, okresu współpracy, potwierdzeniu osób postronnych.

9) analizator umów. system, który po wgraniu do niego tekstu umowy jaką mamy podpisać przeanalizuje zapisy i porówna z wykazem zapisów groźnych/niedozwolonych. Przykładowy rejestr takich zapisów to http://uokik.gov.pl/reje...

10) Kupię! Interfejs między poszukującymi okazji a osobami/firmami sprzedającymi. Działa na zasadzie zapisywania się do alertów o okazjach. Osoba chcąca kupić tanio dobry aparat, komputer, telewizor zapisuje się na formularzu podając podstawowe parametry (budżet, dopuszczalny % przekroczenia, atrybuty sprzętu (np. przekątna, dysk, itd.)). Istnieje grupa Agentów, którzy wpisują w system najnowsze oferty z różnych lokalnych sklepów (Agentami mogą być też sklepy)). Redakcja moderuje oferty (np. sprawdza czy są wypełnione wszystkie pola. Dodatkowe ułatwienia dla kupującego - wskazanie (przez redakcję, czego agenci nie muszą widzieć) słabych i silnych stron sprzętu, czyli taki raporcik (może być częściowo/całkowicie zautomatyzowany) czy warto kupić czy nie.

11) http://palikowski.net/no...

12) crowd testing ponownie, ale połączona z nagrywaniem ruchów myszki, twarzy, śledzenia wzroku, zapisu dźwięku (komentarz użytkownika).

Umiemy Pomagać!

Opis

Umiemy Pomagać (UP) to projekt platformy typu Servicedesk, z pomocą której klienci (właściciele stron WWW) będą zamawiać usługi typu naprawa, rozbudowa, przebudowa serwisów www.

Przykładowy schemat "interwencji" - https://docs.google.com/...

Zamówienia będą obsługiwane przez centra wsparcia (CW), formalne bądź nieformalne grupy, które grupują specjalistów. Centrum wsparcia może być np. firma hostingowa, firma konsultingowa, grupa przyjaciół działająca pod jakąś nazwą (np. Joomla! bug hunt squad :P).

Wykonawcą usług będą specjaliści wsparcia (SW) z zakresu danej technologii (np. CMS Joomla!) wciągani do grupy na zasadzie poleceń osób już działających na platformie (w szczególnym przypadku będą to pracownicy centrum wsparcia). Dodatkowo weryfikacja specjalistów będzie prowadzona na bieżąco za pomocą systemu ocen i rekomendacji.

Właściciel platformy będzie odpowiedzialny za utrzymanie systemu i jego rozbudowę oraz za pozyskiwanie potencjalnych kanałów sprzedaży i nowych specjalistów.

Innowacyjność

Nacisk na usługę usuwania trwających awarii, ponieważ wtedy klient nie posiadający stałego supportu jest pod bramką, może zapłacić większa stawkę byle pozbyć się problemu, można go (miejmy nadzieję jak najczęściej) obsłużyć korzystając z bazy wiedzy znanych błędów (wiele sytuacji się powtarza). Klient może też po interwencji zainteresować się usługami typu upgrade, audyt bezpieczeństwa, integralności strony itd..

Kanałem sprzedaży ma być nie tylko strona www samej platformy, ale także formularze (lub odnośniki do nich) zabudowane w panelach klienta dostawców hostingu, którzy podejmą współpracę z właścicelem platformy. Korzyść obustronna - nowa usługa dla klientów i nowy kanał sprzedaży dla platformy. Podsumowując - Zamówienie specjalisty powinno być możliwe przez panel administracyjny hostingu, w którym mamy konto.

Korzyść dodatkowa (poza wygodą klienta) to budowa marki nie przez własną stronę a przez kooperację z dużymi graczami na rynku hostingowym;

Każde nowe zlecenie będzie podlegało licytacji i trafiało do specjalisty, którego wybierze klient (na podstawie kryteriów typu cena, ale też opinie o danym specjaliście, wykonane roboty, rekomendacje systemu).

Korzyści dla stron

Firmy, grupy i pojedynczy specjaliści dostaną do użytku funkcjonalne środowisko pracy z klientem, dedykowane do prowadzenia projektów rozwojowych i rozwiązywania awarii u klienta.

Klienci otrzymają dostęp do wartościowej pomocy prowadzonej na zasadzie konkurencji

Firmy Hostingowe nie posiadające platformy typu Servicedesk uzyskają do niej dostęp bez ponoszenia dużych kosztów.

Firmy posiadające swoje własne platformy będą mogły je zintegrować lub uczestniczyć osobno w projektowanym systemie.

Rozliczenia

Idealny system to taki, w którym klient płaci za usługi wraz z opłatą za hosting, ale to oznaczałoby roczny okres rozliczeniowy (zazwyczaj kupuje się hosting na rok). Dlatego bardziej prawdopodobne jest wystawianie fvat przez UP które potem przelewa wynagrodzenie na konta centum wsparcia czy specjalisty.

Zagrożenia

1. Scenariusz - centrum wsparcia wykonuje robotę, klient nie płaci faktury wystawionej przez UP - UP stoi między młotem a kowadłem (CW domaga się ściągnięcia kasy od klienta). Konflikt między klientem a CW musi wtedy rozwiązać UP. Mediacje w takich sprawach są bardzo delikatne i niełatwo o kłótnię.

2. Hasła - jak je bezpiecznie przekazywać i nie narazić się na późniejsze wykorzystanie. Opracować metody i procedury udostępniania kont tymczasowych, automatycznej zmiany haseł po wykonaniu prac itd.

3. Dane klienta - zawsze jest szansa, że zostaną przez CW/SW nielegalnie pobrane i później wykorzystane bez zgody klienta.

koszulki

Miejsce na komentarze do pomysłu na biznes koszulkowy.

zarys: zarabiać na gadżetach z różnymi fajnymi nadrukami.

luźne notki: koszulki, iwand, odkurzyć kultowe komiksy (dla kogo kogo dla tego kogo),

pomysły: 10 kwietnia to ja niaciskałem pilota (by mazeer), bug squad,

gtd

gtd

schemat = http://palikowski.net/si....
tagi:

todo - do zrobienia
todop - priorytetowe
potem - może/kiedyś

@net - w sieci
@legnica - w mieście
@work - w pracy

PodglądZałącznikRozmiar
GTD-inaczej.pngGTD-inaczej.png62.44 KB

mONżiżONA

Strip w klimatach rodzinnych ... bohaterowie - ona wzorowa korporacyjna wojowniczka i managerka, on miłośnik fantasy i startreka geek i pracownik korporacyjnego działu IT ledwo łapiący kontakt z brutalną rzeczywistością... jego koledzy i jej koleżanki, znajomi rodzina...

Na początek 2 wyraziste postaci (on i ona) potem może następne - np. jej mama i jego tata, jej przyjaciółka i jego przyjaciel, ich pies itp.

odcinki - od 3 do 5 kadrów

1.
on: dlaczego ty tak nie lubisz tych komputerów?
ona: bo przez nie tracimy ze sobą kontakt...
on: przecież na gadulcu i fejsie jestem nonstop, wystarczy zagadnąć!

2.
on: kupiłem nam wczasy w internecie!
ona: łał, super! a gdzie?
on: noo... w internecie? (wyciąga spod pazuchy pakiet neostrady 6MBPS)

3.
ona: Wiesz, twoi znajomi pokończyli studia, mają porządną pracę, prawdziwe zarobki, a ty?
on (zza kompa): to są niewolnicy korporacji, sługi systemu...
ona (pod nosem): wolę ich system od twojego linuxa

4.
ona: musisz tyle grać w te krwawe gry? boję się o ciebie, o twój umysł
on: to tylko wirtualna przemoc kochanie. KU#$@! ZABILI MNIE! (rozwala klawiaturę i rzuca ją na stertę.

5.
on: kochanie założyłem na komputer hasło, zapisz sobie
ona: po co nam hasło?
on: żebyś musiała się mnie o nie pytać jak zapomnisz

6. by arche
on: W życiu jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
on: W internecie jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o Web 2.0

7. arche
[Ogląda TV]
Zenon, słyszałeś? Pan doktor mówi, że jesteśmy podświadomie lub bardziej świadomie narażeni na stres, jakim jest praca.

Oliwio, niestety co do mnie, to jestem narażony bardziej świadomie...

8.arche
- Ty nic nie wiesz
- Wiem bardzo dużo, tylko że informacje, które posiadam, a dotyczące konkretnego tematu się nie pokrywają

9.
ona:kiedy pojedziemy odwiedzić mamę?
on: może wyślemy jej e-kartkę?
ona:może ja ci wyślę od niej? pocztówkę?

10. a+p
w łóżku...
ona: co jest kochanie? on: (zawstydzony) cholera, to chyba jakiś bug!
ona: (zrezygnowana) no popatrz, a u mnie działa...

11. a+p
w sklepie agd
ona: czy ta pralka jest dobra?
sprzedawca: świetna, 1200 obrotów, 10 programów, prosta obsługa...
on: a ma dzwonki mp3?

12.arche
Kochanie, jestem zafascynowany rodzącą się nową cywilizacją, opartą na wspólnocie i podziale dóbr intelektualnych.

A dobra cielesne także chciałbyś dzielić z innymi?

13.arche
dwóch dresiarzy:
- Nie podoba mi się Twoja gęba.
- De gustibus non disputandum est...

14.arche
i jeszcze
- Przepraszam, którędy do Cafe Bin?
- 100 000 000 000 pikseli prosto, potem w prawo i po jakichś 250 000 000 000 000 000 pikseli zobaczy pan neon.

15.palik
-mam! wymyśliłem ogólną teorię wszystkiego!
-no to powiedz jak musisz... wiem że i tak powiesz...
-wszystko... jest do dupy!
-phi! do dupy ta twoja teoria!
-mówiłem!

(i tłumaczenie któ¶e lepiej brzmi by arche)

- I got it! I've created the Universal theory of everything!
- Oh really?
- Yeah, really. Everything... sucks.
- It sucks.
- I told you :)

16.arche
[para wybiera nową pralkę]
On:
- Tak, tak... Ile posiada programów w standardzie?
- Yhm, yhm. A można dogrywać nowe?

17.arche

[forum internetowe albo zupełnie nieinternetowa sytuacja]
- Hę? [albo jakaś inna mało istotna wypowiedź]
- +1
- +1
- +10001111!!!!!!
- -1
- -1000000000000000000000000000
- loooooooool, rofl
- flame
- troll, troll

18.palik

(geek przy konsoli a synek z piłką w ręce)
- tato mogę iść pograć z kolegami?
- jasne, tylko nie za długo bo oczy popsujesz!

albo v2

- tato zagrasz ze mną w piłkę?
- nie synku, drugi pad się popsuł :(

19. palik

- tato, tato, dostałem dziś piątkę z informatyki!
- moja krew! za co?
- robiliśmy stronę www, i pani powiedziała że moja była najładniejsza! chcesz zobaczyć?
- jasne!
(klikklik)
- o mój boże, synku, wytłumacz mi proszę, dlaczego nie użyłeś XHTML 1.1 Strict?!

(boooo)

20. (palik)

zielony pagórek, niebo, chmurki... oboje leżą na łące, ona mówi:
- jak tu pięknie...
on:
- no... jak w windowsie...

21. (palik)
- co robisz?
- dobre pytanie - założyłem wczoraj telewizję - moje życie 24h na dobę, online, przez internet, fajnie co?
- fajnie, ale pytałam co robisz?
- jak to co? Oglądam!

22. (palik) na łonie natury, z lasu wyłania się łania (żubr, jeleń, kangur)
(ona) - popatrz, popatrz!
(on) - kochanie, błagam, oglądam national geographics, świetny program o żubrach!

23. łóżko, on w gatkach, nioegolony, oczy podkrążone
(ona) - gdzie mi tu bez prysznica i w gaciach do łóżka?!
(on) - a co mają wpaść goście?

24. On przy komputerze, ona pyta
"co robisz?"
"programuję posła na sejm do The Sims"
"i jak?"
"świetnie, mam już algorytm budowy sieczki słownej i pseudolosowy generator obelg, dodam jeszcze funkcję "ja panu nie przerywałem" i mogę wysyłać do klienta na testy"

25. (10:20:47) mazeer: romantyczna siedzi przy kompie a jej facio informer sie dziwi
(10:20:52) mazeer: co ty tam tak piszesz????
(10:21:00) mazeer: pisze bloga
(10:20:47) palik: http://palikowski.net/iwand
(10:20:59) palik: tu mozesz iwandy wpisywać żeby nie zaginęły
(10:21:20) mazeer: bloga ?? o prosze .. a co po co ???
(10:21:29) mazeer: żebyś wiedział jak sie czuję

26. (palik)
// kaplica sykstyńska or sth
ona - jakie to piękne
on - łatwizna, parę div'ów, parę reguł css...

27 (palik)
- nie kąpałeś się od 3 dni! (on siedzi nad kompem, nad głową latają mu 3 muszki)

on podnosi tabliczkę 'online - nie przeszkadzać', albo pokazuje na zapaloną lampkę w stylu 'on air')

względnie tabliczka z napisem 'odbierz maila', ona odbiera i czyta "Witaj kochanie, przykro mi z powodu mojej mentalnej nieobecności, ale od 3 dni jestem w stanie tzw. fazy, i jeśli teraz przerwę wszystko mi się rozsypie i nie dokończę tego projektu na czas, pozdrawiam cię i pamiętaj - zawsze możesz do mnie napisać maila"

28. (palik)
wchodzą do mieszkania - zalanego wodą...
- hej! miałeś zamknąć okna przed urlopem!
- zamknąłem! zostawiłem tylko emule w trayu!

29. (palik)
na infolinii
- madam, teraz podłączę się do pani komputera, proszę zamknąć wszystkie okna,
- w całym pokoju czy tylko przy biurku??

30.
w domu
- kochanie kupiłem sobie plejkę i ajfona!
- wow, i co z nimi będziesz robił?
- pokażę znajomym a potem dodam do listy zadań w outlooku kolejną pozycję w kategorii "przedmioty, których zawsze pożądałem ale na które nie mam czasu bo najpierw muszę obejrzeć wszystkie sezony simpsonów i startreka"

31.
- kochanie w razie mojej śmierci będziesz karmiła rybki?
- oczywiście
- pielęgnowała mój grób?
- jasne!
- usuwała spam ze skrzynki i bloga?
- @#!

32.
Scena 1 - 1995
- Krzychu jak się w naszym servicedesku wyszukuje zadania?
- pokażę ci...
Scena 2 - 2010
- Krzychu jak się w naszym servicedesku wyszukuje zadania?
- nie mogę ci powiedzieć bez zapotrzebowania na konsultacje z twojego MPKu do mojego MPKu, zajmie to 5 minut ale takie procedury,
- ale jak mam to załatwić?
- nie mogę ci powiedzieć bez...
- $#%@!

33. W firmie zajmuję się eksterminacją błędów, nasz bugtracker to dla mnie świętość, a dziś dotarłem do tej pięknej chwili, kiedy na liście mam tylko jedną, ostatnią pozycję. Użytkownicy. (kroki, szczęk odbezpieczanego karabinu, krzyki, strzały). screen z bugzilla - Gratulacje 0 Błędów w projekcie!.

34. Gdybyśmy tylko dysponowali informacjami wrażliwymi o naszych użytkownikach, jak poprawiłby się poziom obsługi userów, np.:
- halo, mój komputer dziwnie się zachowuje, pokazuje jakieś obsceniczne obrazki i napisy nie po polskiemu...
- (sprawdza... user to katolik) - tak proszę pana, to typowy objaw. Pański komputer opętał szatan, już wysyłamy egzorcystę.

35. - Kochanie czy ja muszę o wszystkim myśleć? Lampy, żaluzje, szafy, a może choć raz Ty wybrałbyś coś do naszego mieszkania?
- Już wybrałem
- Taaak? A co niby?
- dobrałem piwo do naszej lodówki...

36. - A mój antoś to już gaworzy i gugla
- gugla?!
- noo... korzysta z gugla, nie?

pingi i hostingi

* badanie 2006.03.21 g.19#

* blink.pl hosty:
miastoustka.pl ~ 150 ms
blink.pl ~ 160 ms

* i365.pl hosty:
8ball.pl ~ 283 ms

* hostbank.pl
shadowrun.pro24.pl ~ 273 ms

* pnth.net
- basoofka.net ~ 257 ms

*inne
- polter.pl - śr 270 ms

*Badanie 29.03.2006, około 15
srpl - 320
basoofka 350
blink - 260
ustka - 250 (blink)
letwist - 180 (lap.pl)

*30.03.2006, około 10

srpl 225
basoofka 250
ustka 104
letwist 111
palikowski - 85 (vel.pl)
blink - 85

poliż ajti

polish IT, serial o informatyce w polskich firmach

fabuła i bohaterowie:

- zderzenie realiów pracy w dużej i małej firmie
- duża firma = procedury, menedżerowie procesów o wybujałym ego, audytorzy nie kumający co audytują, pracownicy o których świat zapomniał i nikt nie wie czym się zajmują, informatyk jako popychadło userów, dyrektorów, analityków i kierowników projektów,
- mała firma = sam przeciw wszystkim, informatyk jako pan i władca świata i userów,

pomysły na felietony

- informatycy - współcześni szamani?
- informatycy - odpowiedzialność zawodowa.

www: legnica

strona www dla legniczan lub, jeśli wyjdzie dobrze - dla społeczności lokalnych

Cel - wsparcie małych społeczności, grup interesów itp... skomunikowanie ich ze sobą, wymiana informacji, citizenship journalism, tablice ogłoszeń drobnych, konkursy...

Miejsce otwarte dla animatorów kultury, urzędów, dziennikarzy społecznych.

Chwytliwe nazwy?

- (informatyka).legnickie.pl
- (informatycy).legniccy.pl
- legnicy.pl
-

Dochód - reklamy lokalnych firm

przykładowe grupy:
pracuję w (kghm, prywatne, własny biznes)
mieszkam w (legnica, spalona, kunice)
mój rejon to (piekary, centrum, kopernik)

EDIT

umożliwienie umieszczenia swoich profili w kilku miejscach, np. ktoś jest z zamiłowania ogrodnikiem, z zawodu hydraulikiem a z konieczności prezesem... dodatkowo przenoszenie między grupami (przeprowadzka) itd...

Windows w domu i pracy

Windows jest póki co najpopularniejszym systemem operacyjnym dla domowych komputerów. Ten dział ma służyć użytkownikom domowych okienek, z naciskiem na bezpieczeństwo komputerów podłączonych do sieci łączem stałym (neostrada, dialog, kablówki).

Wkrótce więcej porad dla naprawdę początkujących.

2 Accessy w jednym windows

Na początek prosta sprawa. W firmie często 'chodzą' różne wersje baz danych - pan Janek umie accessa 97 więc robi w nim zestawienie faktur, pan Wacek opanował 2000 więc zrobił w nim bazę środków trwałych. A pani Zosia, któa ma te wszystkie zawiłości głęboko w poważaniu chce mieć dostęp do obu tych baz!

Mając zainstalowanego Office 97 Pro, nie mamy większego problemu, instalujemy po prostu wersję 2000, pamiętając aby dać instalację niestandardową i zaznaczyć opcję "Przechowaj następujące programy" w momencie gdy instalator pokaże nam jakie są zainstalowane wersje aplikacji office. Ja jeszcze postanowiłem instalować office'y w osobnych katalogach - np Microsoft Office97 i Microsoft Office2k.

Gorzej jak mamy już zainstalowane 2000 a potrzebujemy mieć jeszcze 97. Moja metoda nie jest może najszybsza, ale działa.

# Wywalamy Office 2000
# Z katalogu %windir%\fonts wywalamy plik hatten.ttf
# instalujemy office97 (albo samego access 97)
# w menu start katalogu "All Users" zmieniamy nazwę skrótu accessa na np. "MS Access 97".
# instalujemy Office 2k, pamiętając o zaznaczeniu "ptaszka"

Kolejność instalacji i usunięcie czcionki Hatten jest tu kluczowe, inaczej access 97 się nam nie uruchomi. Intuicyjne, prawda?

Mając dwa accessy pod jednym dachem musimy jeszcze zadbać aby możliwe było wybranie wersji podczas uruchamiania baz danych. Domyślnie bazy otwierają się w MS Access 2000. Trzymając shift dajemy prawy przycisk myszy na pliku accessa 97 i wybieramy opcję "Otwórz za pomocą...". Potem korzystamy z guzika "Przeglądaj" i znajdujemy plik c:\program files\office97\office\msaccess.exe. Nie używaj skrótu który siedzi katalog wyżej albo spotka cię kara :). Co prawda plik otworzy się w accesie 2000, ale od teraz już powinno być w menu pod prawym klawiszem myszki do wyboru jaką wersją otworzyć plik *.mdb.

Jak bezpiecznie korzystać z Internetu?

(Tekst dotyczy systemów Windows)

Dlaczego komputer podłączony do sieci łączem stałym (przez TV Kablową, Neostradę, DSL, czy bezprzewodowe punkty dostępowe) jest bardziej narażony na wirusy?

Lepsze łącze i stała obecność komputerów w sieci jest jak zbawienie dla złośliwych programów. Teraz mogą one przeniknąć do systemu dużo szybciej (równie szybko jak ściągamy filmy i muzykę). Mają też do dyspozycji więcej 'czasu antenowego' czyli mogą szybciej i dłużej rozsyłać swoje kopie, nadawać spam a nawet przekazywać nasze dane do autora wirusa - to co piszemy na klawiaturze, widzimy na ekranie, drukujemy, ściągamy.

Jak się poruszać po sieci tak, aby nie ściągnąć na siebie wirusa lub innego złośliwego kodu? Należy przestrzegać kilku zasad.

* Po pierwsze poprawki. To naprawdę działa!

Minęły czasy kiedy poprawek do windowsa się nie ściąga (dla zasady albo z powodu obawy przez ruiną systemu). Microsoft włożył sporo pracy w dopracowanie technologii uaktualniania swojego systemu. Wpadki są naprawdę sporadyczne, a dla przeciętnego użytkownika brak krytycznych poprawek w systemie to jak zostawianie otwartego domu i wywieszenie tablicy "Złodzieju - wchodź!".

Service Pack 2 wprowadził sporo nowości w kwestii zabezpieczeń, ale od jego premiery wyszło już kilkadziesiąt krytycznych poprawek - dziś SP2 już nie wystarcza. Jeśli nie mamy oryginalnego windowsa zadanie jest utrudnione - lecz nadal możemy ściągać poprawki za pomocą Aktualizacji Automatycznych - wystarczy je odblokować w panelu sterowania.

* Po drugie zabezpieczenie komputera. programy antywirusowe.

O programach zabezpieczających piszę w "innym artykule http://palikowski.net/node/74.

* Po trzecie ostrożność na stronach i programie pocztowym.

Dwie najpopularniejsze metody zainstalowania w systemie wirusa to atak przez przeglądarkę internetową, oraz przez program pocztowy. Stosuje się w tym celu spreparowane strony i listy e-mail wykorzystujące niezałatane dziury w popularnych programach - czyli Internet Explorer 6 oraz Outlook Express 6 (które są w prawie każdym Windowsie).

Bardzo, ale to bardzo zachęcam wszystkich do zmiany tych dwóch programów, przynajmniej dopóki Microsoft nie wyda ich nowszych, bezpieczniejszych wersji. Pierwszą jaskółką jest Internet Explorer 7, który oprócz wyraźnej inspiracji konkurencyjnymi programami ma mieć znacznie poprawione bezpieczeństwo.

Póki co mamy alternatywę - jest bardzo dobra przeglądarka Firefox, dużo zwolenników ma również Opera.

Z pewnością jednak wkrótce liczba stron potrafiących zaszkodzić tym przeglądarkom wzrośnie. Zmiana przeglądarki na lepszą nie jest równoznaczna z zabezpieczeniem naszego komputera.

* czy to znaczy że nigdy nie będę bezpieczny?

Dokładnie. Żaden system podłączony do sieci z definicji jest podatny na jakąś formę ataku. Możemy jednak próbować poznać przesłanki jakimi kierują się twórcy wirusów, oraz typowe sposoby ataku na nasz komputer - aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji.

Złośliwe wirusy piszą ludzie w określonych celach. Ich autorzy starają się zainfekować jak najwięcej komputerów aby zaimponować kolegom, przeprowadzić zmasowany atak na ważne serwery lub wykorzystać ją jako parawan podczas włamywania się na inny komputer.

Ponieważ niemal każdy komputer ma dziś program antywirusowy, twórcy wirusów stosują coraz bardziej wymyślne techniki propagacji swoich programów - omijające typowe programy antywirusowe. Dlatego należy uważać w każdej podejrzanej sytuacji.

Przykładowe sposoby umieszczenia na naszym komputerze wirusa to:

* Włamanie na niezabezpieczony komputer (poprawki, firewall) i uruchomienie wirusa. Nie musimy nawet nic otwierać - hacker lub wirus na innym, zainfekowanym komputerze, wykorzysta luki w systemie i zainfekuje naszą maszynę.

* Umieszczenie strony w internecie o podobnej nazwie jak jakaś popularna strona. Po wejściu na stronę uruchamia się kod instalujący wirusa. Zabezpieczenie - zmiana przeglądarki, ciągła ochrona przeglądarki.

* Umieszczenie fałszywego pliku z popularnym programem na stronie producenta lub na stronie wyglądającej bardzo podobnie. Wypromowanie spreparowanej strony w wyszukiwarce. Instalacja programu może być nawet poprawna i wyglądać identycznie jak oryginał. Ochrona - zdrowy rozsądek, ściąganie plików tylko ze strony domowej programu. Symptomem może też być komunikat firewalla o tym że dany program chce połączyć się z siecią, chociaż nie powinien.

* Wysłanie nam maila zachęcającego do otwarcia strony www lub załącznika z wygaszaczem ekranu/grą/zdjęciem jakiejś porno-gwiazdy. Nie dajmy się nabrać - to na 99% próba umieszczenia wirusa lub spam. Ochrona - zdrowy rozsądek, ochrona poczty.

* Po czwarte - nie wszystko złoto co się świeci. Sieci p2p (kazaa, emule, edonkey, ares itp) to raj dla autorów wirusów. Spreparowany plik zawierający rzekomo crack, grę, muzykę w mp3, film - bardzo łatwo wpuścić do sieci. Taki plik rozprzestrzenia się bardzo szybko, szczególnie jeśli jest bardzo poszukiwany i niewielki - np. crack do najnowszej wersji popularnego programu.

To samo tyczy się stron z crackami do programów - wyszukiwarka astalavista potrafi być dla poszukujących takich programów zbawieniem lub wręcz przeciwnie - znaleźć nam strony montujące nam wirusy. Wiele stron z zawartością erotyczną również próbuje nam zainstalować jakieś paski, numery dostępowe, reklamowe bannery.

Outlook i zablokowane załączniki - KB290497

Informacje pochodzą z Microsoftowego KB290497.

Jeśli spotkałeś się z informacją " Outlook zablokował dostęp do następujących potencjalnie niebezpiecznych załączników..." masz dwa wyjścia

- prostsze: poprosić nadawcę o powtórne wysłanie pliku, tym razem spakowanego z hasłem lub ze zmienionym rozszerzeniem np. .ex_ zamiast .exe,

- lepsze: nie panikuj, Załącznik nadal jest na swoim miejscu. Outlook po prostu blokuje do niego dostęp, ale można to zmienić za pomocą dopisania do rejestru windows paru wartości.

1. Zamknij Outlooka
2. Wywołaj program regedit (Menu Start->Uruchom, wpisujesz regedit i klikasz OK)

3. Rozwijając kolejne klucze (katalogi) rejestru przejdź do

HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Office\

Zależnie od używanej wersji Office możesz mieć tu jeden lub więcej kluczy, np 8.0 (Office 97), 10.0 (Office 2002/XP), lub 11.0 (Office 2003).

Jeśli masz kilka kluczy wybierz ten, który odpowiada wersji outlooka jakiej używasz.

4. W wybranym kluczu będzie między innymi klucz Outlook, a w nim być może klucz Security.

Jeśli klucza Security nie ma, stwórz go klikając na klucz Outlook prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję nowy->klucz i nazywając go Security.

[img_assist|nid=94|title=dodawanie klucza w regedit|desc=|link=popup|align=center]

5. Teraz w kluczu Security musisz dodać nową wartość typu ciąg. Ma się nazywać Level1Remove a jej wartością mają być poprzedzielane średnikami rozszerzenia plików jakie *nie mają być blokowane* przez Outlooka - np. dla plików wykonywalnych i baz danych access'a wpisujemy

exe;mdb

Przykład:

[img_assist|nid=95|title=Dodawanie wartości|desc=|link=popup|align=center|width=180|height=84]

Po ponownym uruchomieniu komputera powinniśmy mieć już dostęp do wymienionych w rejestrze załączników.

Programy do ochrony przed wirusami

Jak zabezpieczyć swój komputer przed wirusami i złośliwymi działaniami wszelkiego typu?

Przede wszystkim proponuję zapoznać się z tekstem o "Jak bezpiecznie korzystać z internetu? http://palikowski.net/node/72. Poniżej zebrałem kilka propozycji programów do ochrony przed infekcją lub atakiem. Jeśli twój komputer już został zainfekowany (np. dziwnie się zachowuje, wyświetla dziwne komunikaty), proponuję przeczytanie tekstu "Usuwanie wirusów trojanów spyware adware z systemu windows http://palikowski.net/node/73

0. Poprawki do systemu i programów.

Umieszczam je pod numerem 0, ponieważ w dobie łącz szerokopasmowych nie ma już powodów aby ich nie pobierać. Automatyczne aktualizacje są dostępne w większości nowoczesnych systemów operacyjnych, oraz wielu programach. Poprawki dotyczące bezpieczeństwa należy ściągać i instalować na bieżąco.

1. - ochrona ciągła - antywirus

Jeśli często łączymy się z internetem, mamy stałe łącze lub dostajemy od różnych osób maile, dyskietki, zabieramy pracę do domu itp. należy pomyśleć o ochronie komputera w sposób ciągły. Najmniej uciążliwe będzie zainstalowanie programu antywirusowego oraz ustawienie go do automatycznego uaktualniania baz danych o wirusach przy każdym połączeniu internetowym.

Darmowe programy antywirusowe jakie polecam:

AVG Free http://free.grisoft.com/

Od wersji 7.1 zauważyłem większe obciążenie systemu i przesiadłem się na Avasta, ale być może teraz jest już wszystko w porządku.

Avast http://www.avast.com/eng/download-avast-home.html, należy wybrać wersję polską. Program będzie się dopominał o rejestrację (bezpłatną), którą musimy wykonać, inaczej przestanie działać. Rejestracja jest po angielsku i wymaga posiadania konta e-mail.

Avast ma dość szeroki profil ochronny - posiada skaner antywirusowy, blokadę ataków z internetu, sprawdza listy e-mail, wiadomości w komunikatorach oraz próby ataku przez przeglądarkę.

2. Spyware, Adware, Malware

Chodzi tu o ochronę przed szkodnikami wyświetlającymi reklamy, zmieniającymi naszą stronę domową, dodającymi niepotrzebne paski do wyszukiwarki itd. Jeśli nie radzimy sobie z usunięciem wspomnianych efektów, pasków narzędzi czy komunikatów - pora na użycie jednego z poniższych programów.

Programy monitorujące system i nie pozwalające na zainstalowanie się oprogramowania ad/mal/spyware są również dostępne za darmo.

Polecam:

Sypbot Search and destroy http://www.safer-networking.org/pl/index.html

Posiada on doraźny skaner, działający w tle monitor rejestru oraz ochronę przeglądarki IE. Jeśli nie chcemy komputera zapychać programami działającymi w tle można skanować system tylko co jakiś czas.

AdAware Personal http://www.lavasoft.de/software/adaware/

Jednak w wersji bezpłatnej daje nam tylko narzędzie skanujące system na nasze żądanie, opcja ciągłego nadzoru jest dostępna tylko dla użytkowników płatnej wersji.

Windows Defender http://www.microsoft.com/athome/security/spyware/software/default.mspx

Ostatnie dziecko Microsoftu (ściągniemy go tylko posiadając oryginalny system windows). Czytelnie sygnalizuje kiedy coś się w systemie zmienia (np. jakiś program podpina się do przeglądarki albo do autostartu) i pozwala nam zatwierdzić bądź zablokować niepożądane akcje.

3. - Ataki z sieci - zapory ogniowe (Firewall)

Jeśli komuś nie wystarcza prosta zapora wbudowana w sytstem windows lub program antywirusowy, polecam dedykowane programy tego typu. Szczególnie zalecane są dla osób korzystających dużo z internetu (stałe łącze), udostępniających pliki lub usługi (serwer ftp/www/mail). Poprawnie skonfigurowana zapora zabezpieczy nas przed atakami hackerów oraz złośliwych programów działających na zainfekowanych komputerach. Do jej właściwego ustawienia wymagana jest jednak znajomość tematu lub pomoc fachowca.

Wkrótce podam listę polecanych programów.

Zasada działania takiego programu polega na blokowaniu niebezpiecznego ruchu sieciowego. Po zainstalowaniu określamy które połączenia są bezpieczne i pożądane (np. Internet explorer, Outlook express, gadu-gadu). Potem podczas korzystania z komputera dostajemy komunikat od firewalla (który działa sobie w tle) że np. jakiś program chce połączyć się z internetem. Jeśli nie znamy tego programu, nie wykonaliśmy żadnej akcji która by wywołała takie działanie - nie zgadzamy się na połączenie, blokujemy je.

4. Na przyszłość.

Korzystanie z komputera podłączonego do sieci stałym łączem niesie za sobą wiele zagrożeń. Powinniśmy przestrzegać kilku zasad, dzięki którym unikniemy lub zminimalizujemy szanse zainfekowania wirusem. O tym piszę w tekście "Jak bezpiecznie korzystać z internetu? http://palikowski.net/node/72

Sprawdzanie pisowni w Firefoxie

Na początek od razu linki:

Plugin SpellBound:
firefox 1.5 - wersja developerska, u mnie działa http://forums.mozillazine.org/viewtopic.php?t=351130&highlight=spellbound
starsze firefoxy (1.0.x) http://spellbound.sourceforge.net/

Słowniki:
słowniki http://dictionaries.mozdev.org/installation.html

W skrócie - instalujemy plugin i polski słownik, restartujemy liska, (ew. dodajemy do paska narzędzi buttony sprawdzania pisowni) i cieszymy się jak dzieci :).

Poniżej przemyślenia nikomu niepotrzebne :)

Całkiem niedawno zastanawiałem się dlaczego ludzie popełniają tyle błędów w postach na forach dyskusyjnych, blogach i komentarzach, oraz jak to (choćby w swoim przypadku) zmienić na lepsze.

Oczywiście na rady w stylu "skopiuj post do worda przed wysłaniem" każdy stuknie się w czoło. O ile nie jest to post lub mail do szefa lub prezydenta USA nikt nie ma czasu na takie ceregiele. Rozwiązaniem jest sprawdzanie pisowni w samej przeglądarce. Czy to możliwe? I żeby było jak "we wordzie"?

Jasne :).

Można podejść do problemu na 2 sposoby. Pierwszy to instalacja odpowiednich skryptów na stronach www. Drugi to pluginy do przeglądarek.

Dodatkowy skrypt na forum sprawi, że każdy odwiedzający będzie miał możliwość poprawy swoich błędów, bez konieczności konfiguracji przeglądarki czy systemu. Niestety implementacja tego sposobu przysporzyłaby masę pracy webmasterom, wygenerowałaby masę transferu na ich serwerach a do tego użytkownik byłby narażony na funkcje których być może nie chce używać, lub powodują wadliwe działanie jego przeglądarki.

Drugi sposób jest chyba lepszy. Każdy sam decyduje czy mu to potrzebne, ustawia opcje jak chce i kiedy chce. No i na każdej stronie wygląda to tak samo, działa szybciej niż skrypty, nie obciąża łącza itd itp.

Ja używam od dziś :). Jeśli znacie podobne rozwiązania do innych przeglądarek - zapraszam do komentarzy!

Usuwanie wirusów trojanów spyware adware z windowsa

Komputer nam wariuje, otwierają się strony z paniami lekkich obyczajów (albo co gorsza przeglądarka w ogóle się nie otwiera), strona startowa atakuje nas wciąż nowymi ofertami a znajomi ciągle marudzą że rozsyłamy im spam i wirusy?

Poniżej trochę przemyśleń na temat pozbywania się nieproszonych gości z systemów Windows ( NT / 2000 / XP ).

W ostatnich miesiącach wirusy komputerowe bardzo nasiliły swoje działanie. Nie trzeba już nawet nic klikać, niczego otwierać czy dostać e-mail z wirusem. Wystarczy podłączyć się do sieci (badania potwierdziły że komputer z systemem windows bez zabezpieczeń i poprawek jest zarażany średnio po 20 minutach w internecie!), wejść na przypadkową, pozornie bezpieczną stronę, bądź ściągnąć popularny program z innego niż oficjalne źródła.

Co można zrobić? Po pierwsze - uzbroić się w CD z poniższymi programami a po drugie wykonać zawarte poniżej instrukcje (propozycje są oczywiście moje i nie twierdzę że inne programy są gorsze czy lepsze - mi one zwykle wystarczają. Nie biorę też odpowiedzialności za czyjąś niewiedzę i zepsucie sobie systemu za pomocą tych programów, do czego może doprowadzić nieumiejętne ich użycie!).

1. - najpierw najnowsze zagrożenia i doraźne sprzątanie

1a Jeśli komputer zachowuje się dziwnie możemy na początek 'przeskanować' nasze twarde dyski narzędziem stinger - wykrywa ono najnowsze zagrożenia, które dopiero co się pojawiły (ale również starsze), jest bezpłatny i zawsze należy sciągnąć jego najnowszą wersję.

1b Poza tym mozna też sprawdzić nasz komputer na obecność tzw. Ad/SpyWare (wyświetlające reklamy, szpiegujące nasze poczynania w sieci, zapisujące nasze hasła i piny)

Przykładowy program do tego przeznaczony to AdAware SE - sprawdza i usuwa programiki instalujące się bez naszej wiedzy i woli. Również do niego należy mieć najnowszą bazę. Należy ściągnąć ostatnią wersję programu oraz plik z tzw. definicjami - czyli listą zagrożeń. Plik ten należy rozpakować i wgrać co katalogu z zainstalowanym AdAware (zwykle c:\program files\ lavasoft adaware...)

1c Dodatkowo spróbujmy sprawdzić czy jakieś programy nie 'podłączyły' się do naszej przeglądarki (zwykle Internet Explorera) - do tego celu użyjemy narzędzia Hijack This!. Po pobraniu i uruchomieniu możemy przeskanować system i wyrzucić 'podejrzane' wpisy. Niestety jest to czynność wymagająca fachowości - jeśli nie wiemy co dana rzecz robi możemy zepsuć nasz system!

Zdjęcia cyfrowe

Coraz częściej przerzucamy zdjęcia z aparatu cyfrowego lub komórki na komputer, wysyłamy je znajomym, nagrywamy na płytę cd lub dvd żeby odtworzyć gdzie indziej. Czy jednak wiemy co to są cyfrowe zdjęcia? Poniższy tekst ma za zadanie wprowadzić czytelnika w absolutne podstawy, które pomocne są w tych operacjach.

*zgrywanie zdjęć z aparatu na komputer*

To najczęściej zadanie o tyle proste, że aparaty są dostarczane z odpowiednim oprogramowaniem, które służy do zgrywania fotek na dysk komputera. Ponieważ każdy producent realizuje to na swój sposób nie będziemy się wgłębiać w szczegóły techniczne. Ważne jest aby wiedzieć gdzie zdjęcia się znajdują na dysku naszego komputera. Aby dowiedzieć się więcej o plikach na naszym komputerze przeczytajmy -ten tekst- (wkrótce)

*pliki ze zdjęciami*

Kiedy mamy już zdjęcia na komputerze, powinniśmy dowiedzieć się nieco o formatach, wymiarach, rozmiarach, jakości i kompresji. Jeśli te terminy są dla ciebie nieznajome, poniżej mały słowniczek:

*Format zdjęcia* - chodzi o to w jakim (z wielu dostępnych) formacie nasz aparat zapisuje zdjęcie. Większość popularnych aparatów zdjęcia przechowuje jako pliki w formacie JPG, czasem spotyka się skrót JPEG. Popularność tego formatu bierze się głównie z tego, że JPG to format 'kompresujący' fotografie, dzięki czemu na karcie pamięci mieści się wielokrotnie więcej zdjęć niż w innych formatach.

*Wymiar* zdjęcia to jego szerokość i wysokość wyrażona w pikselach, czyli punktach na ekranie monitora. Przykładowo zdjęcie o wymiarach 640 na 480 pikseli możemy wyświetlić na ekranie o takiej samej lub większej rozdzielczości, bez konieczności jego zmniejszania.

*Rozmiar* lub *Wielkość* mówi nam ile plik zawierający fotografię zajmuje miejsca na dysku, cd, dyskietce, karcie pamięci aparatu bądź innym nośniku. Zazwyczaj im wyższa jakość (niższa kompresja) i wymiary zdjęcia tym większy rozmiar. Rozmiary plików mają duże znaczenie przy przenoszeniu lub przesyłaniu przez internet zdjęć. Im większe rozmiary plików tym mniej zmieści się zdjęć na karcie pamięci aparatu, pendrive usb, dysku CD i tak dalej. Duże pliki wolno przesyłają się przez mail czy internet, sprawiają też kłopot osobom odbierającym pocztę i oglądającym strony na wolniejszym łączu.

Często wgrywając zdjęcia na serwisy internetowe jesteśmy proszeni o nie wysyłanie zdjęć powyżej pewnego rozmiaru i/lub wymiaru. Jeśli dana aplikacja nie zmienia tych parametrów samodzielnie, musimy zrobić to za nią. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, zapraszam do ćwiczenia - "zmiana rozmiarów i wymiarów zdjęć http://palikowski.net/todo (wkrótce)

Zdjęcia robione popularnymi aparatami zazwyczaj są zapisywane w plikach formatu JPG, czasem TIFF lub w wypadku bardziej profesjonalnych - RAW. Skupmy się na JPG. Jest to popularny standard zapisu fotografii i wszelkich obrazów. Pliki JPG można otworzyć na każdym komputerze z systemem windows, linux, mac os i innych. Telefony komórkowe, przenośne odtwarzacze video, stacjonarne DVD, palmtopy - niemal każde nowoczesne urządzenie z kolorowym ekranem potrafi pokazać plik JPG.

Format JPG pozwala na sterowanie 'poziomem kompresji', w niektórych programach nazywane jest to 'jakością' obrazu. Ustawienie tej jakości na 100 jest równoznaczne z brakiem kompresji, a na 0 - maksymalną kompresją (zdjęcie jest wtedy bardzo mocno zanieczyszczone, ale też o wiele mniej zajmuje na dysku).

Nowoczesne aparaty robią zdjęcia o sporych wymiarach. Zależnie od matrycy mogą to być 2272 x 1704, 1600 x 1200 i wiele innych większych i mniejszych wymiarów.

Wiele programów służących do podglądu zdjęć pokazuje rzeczywisty wymiar zdjęcia, a także, jeśli zdjęcie jest większe niż rozdzielczość naszego ekranu, automatycznie dopasowuje je tak aby się mieściło na monitorze w całości.

Co zatem określamy jakością pliku JPG? Jest to, najkrócej mówiąc, stopień kompresji pliku. Plik ze zdjęciem zapisany w sposób nieskompresowany zajmowałby wiele megabajtów - a co za tym idzie na karcie aparatu mieściłoby się mało zdjęć (np. 10 zamiast 200). Kompresja daje nam wielokrotne zmniejszenie rozmiaru pliku, bez widocznego pogarszania jakości zdjęcia. Nie należy jednak się oszukiwać - zbyt mocna kompresja jest widoczna, w postaci różnych nienaturalnych przebarwień, poszarpanych krawędzi i 'zabrudzeń'.

A więc im stopień kompresji większy, tym jakość gorsza. To, czy dany stopień kompresji jest dla nas akceptowalny, musimy już zdecydować sami. Jednak ważne jest aby zapamiętać, że zapisując zdjęcia w formacie JPG warto sprawdzić, czy stopień kompresji nie jest ustawiony zbyt wysoko. Przykładowo zdjęcia z kiepskiego aparatu w komórce, mimo ustawienia najniższej kompresji, nie zyskają na jakości, ale ich rozmiary wzrosną wielokrotnie - zamiast 30kB urosną nam do 300kB, a więc 10 razy więcej, bez żadnych widocznych zysków. Dlaczego?

Jeśli chcemy wysłać zdjęcia komuś kto oglądnie je tylko na komputerze bądź na telewizorze, powinniśmy zadbać o to, aby nie wysyłać mu fotografii przekraczających znacznie rozdzielczość ekranu. Dlaczego? Ponieważ mniejsze zdjęcia zajmują mniej miejsca na dysku, krócej przesyłają się przez internet, a zbyt duże mogą być problemem dla osób nie radzących sobie z komputerem.

(wkrótce)