luksusowa torpeda
Powrót Litzy do ciężkiego grania jest naprawdę miłą niespodzianką. Z Kazikiem Na Żywo zagrał kilka przyjemnych riffów (choć cała płyta się jakoś specjalnie nie broni), z Arką Noego przypomniał stare punkowe i rockowe hiciory z epoki Dezertera, Brygady Kryzys, Janerki i podobnych składów. Ale jego własny projekt, Luxtorpeda, to zdecydowanie najfajniejszy prezent dla miłośników cięższego grania. Płyta jest nowoczesna, świetnie brzmi, ma niegłupie teksty (w przeciwieństwie do KNŻ) i jest na wysokim poziomie miodności. Polecam wszystkim.



Dodaj nową odpowiedź