co u mnie?

18
lp.
2011
palikowski

Mały wypad do Szklarskiej Poręby

W przedostatni weekend odwiedziliśmy Hanię, Olę, Gabrysię i Macieja w ich tymczasowym miejscu zamieszkania, czyli Szklarskiej Porębie. Zjedliśmy obiad na stołówce sanatoryjnej, pospacerowaliśmy po okolicy, obejrzeliśmy mecz szachowy w parku. Przede wszystkim jednak zjechaliśmy 3 razy na kolejce grawitacyjnej. Emilka była wniebowzięta :).

07
lp.
2011
palikowski

Primus. Berlin. 2011. Huxley's.

| Obraz: 1 z 4 |
DSC00452.JPG

Mógłbym wiele pisać o wydarzeniach tamtego popołudnia i nocy. Mógłbym ale nie napiszę. Zwyczajna rzecz - koncert, na który czekałem jakieś 15 lat w końcu się odbył i ja na nim byłem. Zazdroszczę Kapralowi, że był na Openerze i słyszał Primusa 2 razy i to były 2 różne koncerty, ale trudno, jeden to i tak balsam na moje uszy, lek na całe zło i energetyczny kop w dupę jakiego potrzebowałem.

PS. dodam, że naprawdę miło było usłyszeć Hot Head Show - warto pójść na ich koncert jeśli będą w pobliżu!

PS2. Pozdrowienia dla zacnej kompanii widocznej gdzieś niedaleko tego tekstu :)

15
kw.
2011
palikowski

Ulga

Dziś rano wstałem z myślą "Dziś po raz pierwszy od 3 miesięcy mogę wrócić z pracy do domu a nie do... kolejnej pracy".

No bo jak to inaczej nazwać, kiedy po 8 godzinach "regular dżob" wracasz do rodziny i siadasz do swojej "extra dżob"? Po czym wstajesz od komputera, jest 3 w nocy (nad ranem?) i wiesz, że masz tylko 3 godziny snu a jutro rano dojedziesz do pracy pod warunkiem, że łykniesz kawy, zagryziesz połową tabliczki czekolady i wstawisz po 4 zapałki na oko.

Takie egzystowanie kończy się prędzej czy później tym, że pisząc kawałek akapitu czy kodu zasypiasz nagle na kilka sekund nad klawiaturą a kiedy się budzisz na ekranie pisze coś w rodzaju:

"Aby zainstalować w Drupalu nowy moduł należy wypełnić wnioski o urlop i wysłać do servicedesk..."

Oczywiście drugą część zdania człowiek napisał w trakcie kilku sekund kiedy mózg przełączył się w standby, a podświadomość ruszała rękoma w takt jakiejś korporacyjnej procedury czy rozmowy z dnia poprzedniego.

Ja nie żartuję, przytrafiło mi się to wielokrotnie. Zastanawiam się, czy nie jest to jakiś sposób na dotarcie do podświadomości i czy właśnie nie tak działa hipnoza.

Tak czy siak tytułowa "Ulga" pojawiła się dziś rano, kiedy zrozumiałem, że wysłane wczoraj o 2 w nocy pliki do Helionu są kompletną książką o roboczej nazwie "Drupal 7 Ćwiczenia".

01
lt.
2011
palikowski

Dziennik pokładowy

Dzień za dniem leci i czasu brak na pierdoły, zatem blog leży odłogiem. Co mi ten czas zżera, czyli podsumowanie mojego ADHD z ostatnich kilku miesięcy.

1) Jakoś tak pod koniec roku wyszła moja książka, zatem trochę czasu mi upłynęło na pławieniu się w luksusie. Z tantiem zanabyłem konsolę XBOX, z interfejsem Kinect i teraz już wiem, że był to zakup ze wszech miar udany, jednakowoż cholernie czasożerny. Mimo tego, że na granie przeznaczyłem w ciągu 2 miesięcy więcej czasu niż przez ostatnie 5 lat, to i tak mam niedosyt - szczególnie przez Trials HD, które nie jest na Kinect ale daje radę masakrycznie :).

2) Po mojej wizycie w Pradze i równoległej obecności kolegi z pracy na jakimś spędzie programistów-kosmitów we Wrocławiu zamarzyło się nam zorganizowanie czegoś w naszym rejonie. Coś zatem powstało i pierwszy raz już się spotkaliśmy. Teraz to my jesteśmy kosmitami.

3) Zupełnie przypadkowo wpadło mi zlecenie postawienia serwisu na Joomla! Będę mógł sobie przypomnieć stare dobre czasy, a może przy okazji nieco podłubać przy Shadowrun.rpg.pl?

4) z Facebooka wypisałem się z uwagi na zbyt duży stosunek pierdoletów do rzeczy przydatnych jakie można tam znaleźć.

5) Właśnie skończył się ładować mój najnowszy film na Youtube, zatem kończę ten wpis i idę się wyspać - dojazd 40km o 6 rano w zimie potrafi być wyjątkowo nieprzyjemny dla kogoś kto kładzie się zwykle około 1 w nocy. Życzcie mi szerokości :)

26
lp.
2010
palikowski

Premiera "Drupal Komendium" w październiku?

Kilka dni temu na Helionie pojawiła się strona mojej książki "Drupal. Kompendium". Zapowiadają tam wydanie na październik 2010, zatem jest pewna szansa, że książka wyjdzie w tym roku :). Trudno mi powiedzieć w tej chwili jaka będzie cena, mam nadzieję, że nie okaże się zaporowa. Nie mogę doczekać się aż trafi na półki w Waszych domach :).

Jednocześnie informuję, że w celach wspierania czytelników książki (errata, pliki, dodatkowe materiały) rusza adres http://palikowski.net/dr..., pod którym wkrótce pojawi się specjalna ministronka.

24
maj
2010
palikowski

Przelewają się literki...

Ostatni pomiar, wykonany wczoraj około 3 w nocy (nad ranem?), wykazał znaczne przekroczenie stanów alarmowych. Najwyraźniej jest bliżej końca niż donoszą media. Osobiście uważam, że został nam najwyżej tydzień, no może dwa.

Tabela prezentuje wyniki:

10
kw.
2010
palikowski

Książka o Drupalu - pierwszy raport

| Obraz: 1 z 3 |
2.4_schematserwerawww.png

No więc przyznam w końcu otwarcie - od 3 miesięcy pracuję nad książką o systemie Drupal.

Do terminu oddania gotowego materiału mam niecałe 2 miesiące, po czym Wydawnictwo Helion, dla którego mam przyjemność pracować, ma czas 6 miesięcy na dostarczenie jej do Waszej ulubionej księgarni.

Ponieważ część osób wtajemniczyłem i zdążyło pojawić się trochę pytań, to odpowiadam na kilka najczęstszych:

- będzie to podręcznik głównie dla początkujących Drupalowców (a nawet w ogóle zaczynających przygodę z CMSami), raczej przekrojowy niż skupiony na jednym temacie,
- książka jest o Drupalu 6, chociaż w sporej ilości miejsc wspominam Drupala 7, szczególnie jeśli jakieś opisywane opcje mają mocno się zmienić,
- będzie w niej opisany rdzeń, instalacja, konfiguracja, konserwacja, rozbudowa o moduły, skórki itd.
- trochę zahaczam o dodatkowe moduły, no i będą 2 rozdziały, o 2 modułach, bez których nie wyobrażam sobie ani książki ani strony o/na Drupalu - kto zgadnie jak będą się nazywać?

Podsumowując pierwsze 3 miesiące prac - pisanie książki to koszmar i dramat, ale wizja zobaczenia na półce własnej książki cholernie motywuje :D. Mam już blisko 250 stron materiału, a na nich około 280 rysunków (screenshotów) ale przede mną jeszcze sporo pisania a potem to co mnie osobiście przeraża - korekta, opisywanie obrazków, formatowanie tekstu zgodnie z wytycznymi Helionu... bbbrrrr! No ale czego się nie robi dla sławy i pieniędzy, nieprawdaż?

Trzymajcie kciuki, jestem już bliżej niż dalej!

16
mrz.
2009
palikowski

Palik ma już 31 lat

Z kronikarskiego obowiązku - 12 marca roku 2009 obchodziłem urodziny numer 31. Tak po prawdzie to dopiero 3 dni później wychyliłem na tę okazję odpowiednią ilość piwa, ale lepiej późno niż wcale.

Jeśli ktoś zastanawia się jak to jest mieć 31 lat odpowiadam - najzupełniej normalnie. Nic się nie dzieje, nie ma dramatu, wszystko jakoś tak samo powoli ewoluuje w kierunku kolejnych drobnych zmian - tak ciała jak i ducha. Na dzień 16 marca moje całe siły życiowe kieruję w stronę takiej jednej małej żaby oraz jej mamy, którym tę notkę dedykuję.

Żaba zaprezentuje się Państwu na http://www.youtube.com/user/kpalikowski. Poniżej żaba w rzadko spotykanej technice młodych Jedi - multitasking na mopa i telewizor:

07
st.
2009
palikowski

święta święta i po studiach

Nastudiowałem się, że hej. Po brawurowym końcu roku przyszedł czas świąt i zrozumiałem, że posiadanie dyplomu magistra jest fajne, ale:

1. To niezbyt fajne przez najbliższe 1,5 roku wybierać czy wracając do domu: a) odwracam się tyłkiem do rodziny i studiuję, b) jestem mężem i ojcem do momentu położenia Emilki spać, a potem siadam do studiów, zasypiając nad laptopem około północy i po 5 godzinach snu jadę do pracy z zapałkami w oczach.

2. Chyba już jestem za stary żeby w ciągu 2 tygodni: napisać sklep internetowy, wyprodukować kilka stron (sensownej) strategii informatyzacji fikcyjnej firmy, zrobić kilka upierdliwych zadań z baz danych (nad samymi zadaniami z baz siedziałem bite 3 wieczory), napisać 'prostą aplikację oferującą funkcje jednego z modułów erp', namalować w 3dmax lokomotywę, zrobić diagramy UML do jakiegoś systemu, wykonać parę plików z użyciem XML i jego przeróżnych rozszerzeń i napisć w PHP grę kółko i krzyżyk.

Może nieco wyolbrzymiam, może nastąpiło spiętrzenie akurat w te dwa tygodnie o których piszę, może dało się to jakoś rozłożyć, oddać zadania później kosztem obniżenia ocen, ale de facto takie mniej więcej jest tempo studiowania na PUW. Nie wspomnę obowiązkowej aktywności na forach dyskusyjnych poszczególnych przedmiotów, gdzie często pojawiają się zadania dodatkowe :). O ile jest się ekspertem we wszystkich tych dziedzinach, to super, ale w innym wypadku trzeba jeszcze przeczytać wszystkie materiały, których co 2 tygodnie jest około 150 stron.

Tak to w skrócie wygląda. Wolę studiować z żoną jak rozwija się nasza córka, a po położeniu jej spać oglądnąć jakiś film, wypić herbatę i popisać tego czy innego bloga :).

PS. Powyższe nie znaczy, że to moje ostatnie studenckie słowo. Warto było spróbować i trochę żal przerywać kiedy część przedmiotów była zaliczona a część na najlepszej drodze. Może kiedyś wrócę do tematu jak będę miał nieco mniej napięty terminarz codzienny.

07
paź.
2008
palikowski

Za mało czasu? Znajdź sobie jakieś zajęcie!

Zgodnie z maksymą mojego nauczyciela z technikum, ponieważ ciągle brakuje mi na wszystko czasu postanowiłem działać:

- zapisałem się na studia na http://www.puw.pl/art.ht...,
- zacząłem z Emilką uczęszczać na zajęcia z angielskiego metodą pewnej Helen Doron co wtorek,
- wieczorami zmuszam domowników do grania w Catana albo do oglądania filmów,
- wróciłem do zgłębiania zawiłości linuxowych,

Subskrybuj zawartość